
Majówka – cyfrowy detoks czy balans?
To piąta, a zarazem ostatnia, odsłona naszego cyklu dotyczącego dbania o siebie w cyfrowym świecie. Piątek przed majówką to dobra okazja, żeby wsłuchać się w swoje potrzeby. Przed Wami czas… dla Was! Wykorzystajcie go dobrze.
Online czy offline?
Na co dzień większość z nas spędza sporo czasu online. Wymagają tego obowiązki służbowe, ale też potrzeby towarzyskie czy związane z edukacją bądź rozrywką. Przed ekrany przyciąga nas także przyzwyczajenie, a coraz częściej również uzależnienie od sieci. To problem, który dotyczy nawet najmłodszych użytkowników internetu.
W poprzednich aktualnościach z serii pisaliśmy m.in. o stresie cyfrowym – czyli przebodźcowaniu wynikającym z nadmiaru docierających do nas informacji. Wolny czas to najlepszy moment, żeby zadbać o równowagę cyfrową. Pamiętajcie, że wszyscy jej potrzebujemy, w tym także – a może przede wszystkim – dzieci.
– Warto zastanowić się nad tym, co powoduje, że sięgamy po smartfona. Czy zawsze robimy to wtedy, kiedy potrzebujemy coś sprawdzić albo odczytać wiadomość? A może reagujemy na każde powiadomienie lub odruchowo bierzemy do ręki telefon bez konkretnego powodu? Taka obserwacja codziennych nawyków pomoże nam skuteczniej nad nimi pracować – mówi Anna Rywczyńska, ekspertka ds. edukacji cyfrowej w NASK.
FOMO czy JOMO?
Jeśli stale spoglądacie w ekran, odświeżacie, scrollujecie i czujecie potrzebę ciągłego „bycia na bieżąco”, może to oznaczać, że wpadliście w sidła FOMO (ang. Fear of Missing Out). To lęk przed tym, że ominie nas coś ważnego, kiedy tylko choć na chwilę odłączymy się od sieci.
– FOMO to problem dorosłych, ale także dzieci, dla których urządzenia cyfrowe są dziś naturalną częścią codzienności, a korzystanie z nich – często atrakcyjną formą rozwoju czy rozrywki, która niestety bywa również pułapką. Dlatego bardzo ważne jest, aby czuwać nad tym, ile czasu najmłodsi spędzają online. Rodzice nie zawsze zdają sobie z tego sprawę, jak duża to część doby – bo nie tylko dnia – mówi Anna Rywczyńska.
Dlatego przy okazji długiego weekendu zachęcamy Was – przyjrzyjcie się nie tylko swoim nawykom cyfrowym, ale także Waszych dzieci. Jeśli uznacie, że powinniście coś w nich zmienić – działajcie. Na to nigdy nie jest za późno! Chociaż… jak wiadomo – nawyki łatwiej kształtować niż modyfikować. Dlatego zachęcamy, aby w przypadku najmłodszych robić to jak najwcześniej.
Najlepiej już wtedy, kiedy otrzymują swoje własne urządzenie z dostępem do internetu. Jak to zrobić? Więcej pisaliśmy o tym tydzień temu – koniecznie przeczytajcie tekst o cyfrowych nawykach.
Zaplanuj to
Tylko jak z dnia na dzień zmienić cyfrowe przyzwyczajenia? Pierwsza podpowiedź: nie róbcie tego nagle – nie zadziała. Najlepiej jest zacząć od małych kroków. Podstawa to planowanie.
– My, dorośli, dobrze wiemy, jak trudno czasami jest się odłączyć od sieci na dłużej. Dla dzieci to jeszcze większe wyzwanie. Dlatego zaoferujmy im alternatywę, która będzie równie ciekawa jak czas spędzony w sieci: gry planszowe, aktywność na świeżym powietrzu – pomysłów na pewno nie zabraknie. Co ważne, pamiętajmy, aby proponować coś regularnie, nuda to sprzymierzeniec smartfonów – mówi Anna Rywczyńska.
We wprowadzeniu odpowiednich zasad związanych z korzystaniem z urządzeń cyfrowych pomoże również nasza bezpłatna aplikacja ochrony rodzicielskiej – mOchrona.
A jeśli uznacie, że potrzebujecie dla siebie czegoś więcej niż metody małych kroków – sprawdźcie się w #offlinechallenge. 48 godzin offline – wytrzymacie? Warto podjąć to wyzwanie!
Wskazówki? Mamy trzy bardzo proste: zaplanujcie, kiedy odłączycie się od sieci, a gdy już to zrobicie, przyjrzyjcie się dokładnie swoim emocjom – jak się z tym czujecie? Następnie wyciągnijcie wnioski: było trudno czy wręcz przeciwnie – daliście radę? Trzymamy kciuki!
Jeśli potrzebujecie cyfrowego balansu, przeczytajcie nasz tekst „5 pytań o… równowagę cyfrową”.
A w nadchodzący długi weekend postarajcie się cieszyć… JOMO! Nie znacie tego pojęcia? To przeciwieństwo FOMO, czyli radość z bycia „poza zasięgiem” (ang. Joy of Missing Out).
Udanej majówki!

