
Wagary offline, czyli czas na cyfrowy detoks
Korzyści, jakie niesie za sobą korzystanie z sieci są jasne. Wiemy, jak bardzo ułatwia codzienne życie. A co z zagrożeniami? Słyszeliście o tym, że nadużywanie internetu jest jednym z tych najpoważniejszych i może prowadzić do uzależnienia?
Liczy się balans
W internecie znacznie łatwiej niż poza nim jest stracić poczucie czasu – zwłaszcza najmłodszym. Filmy, muzyka, media społecznościowe, kontakt z przyjaciółmi, niemal nieograniczony dostęp do wiedzy na każdy temat – to potrafi nas pochłonąć. Jak w tym wszystkim zachować umiar?
– Kluczowa – zarówno w sieci, jak i poza nią – jest równowaga. Zwracajmy uwagę na to, ile czasu nasze dzieci poświęcają na korzystanie z urządzeń cyfrowych. Jeśli naszym zdaniem zbyt dużo – postarajmy się to zmienić. Zaproponujmy im równie ciekawe aktywności offline – mówi Anna Borkowska, ekspertka ds. edukacji cyfrowej w NASK. – Co równie ważne – jako dorośli powinniśmy dawać dobry przykład. Dziecku, którego rodzic spędza większość dnia z telefonem w dłoni, trudniej będzie zaakceptować fakt, że ono nie powinno tak postępować – dodaje.
Dlatego – spróbujcie ustalić zasady sprzyjające budowaniu zdrowych cyfrowych nawyków, które będą dotyczyły wszystkich domowników. Jakie? To może być np. wyłączenie rozpraszaczy w postaci powiadomień, niekorzystanie z telefonu w godzinach wieczornych albo bezpośrednio po przebudzeniu, czy określony czas przed ekranem, którego nie powinniśmy przekraczać dziennie lub tygodniowo (większość urządzeń posiada funkcjonalność, dzięki której można to sprawdzić).
Ważna elastyczność
O ile część cyfrowych zasad może być wspólna dla wszystkich, to w przypadku dzieci niektóre będą też w znacznym stopniu uwarunkowane wiekiem.
– Pamiętajmy, że to co jest zalecane dla najmłodszych dzieci, kompletnie nie sprawdzi się u nastolatków. Dlatego – starajmy się zawsze jak najlepiej dopasować ustalane reguły do sytuacji. Jak to zrobić? Najlepiej wspólnie z dzieckiem. Rozmowa, w trakcie której zostanie wypracowany kompromis, to znacznie lepsze rozwiązanie niż metoda ustalanych jednostronnie nakazów i zakazów – podkreśla Anna Borkowska z NASK.
W przypadku najmłodszych użytkowników sieci, możecie dodatkowo skorzystać ze wsparcia w postaci naszej aplikacji ochrony rodzicielskiej – mOchrona. To bezpłatne narzędzie, które pomoże między innymi w ustalaniu zasad związanych z dostępem do określonych treści online. Aplikacja pozwala także sprawdzić, w jaki sposób dziecko korzysta ze swojego urządzenia. Dzięki temu rodzic może wyciągnąć wnioski, które reguły się sprawdzają, a nad którymi trzeba jeszcze popracować. A może wymagają modyfikacji? To także możliwe. Porozmawiajcie.
Pomysł na weekend?
A jeśli szukacie sposobu na cyfrowy detoks „od ręki”, podpowiadamy Wam rozwiązanie. Spróbujcie swoich sił w naszym offline challenge – czyli 48 godzinach bez internetu! Zachęcamy, aby włączyć w to wszystkich domowników. Zobaczcie, jak to jest poczuć JOMO, czyli radość z bycia offline (ang. joy of missing out).
O co chodzi? Oto przepis na cyfrowy detoks w trzech krokach:
- Ustalcie, kiedy dokładnie odłączycie się od sieci na 48 godzin. Jeśli chcecie, uprzedźcie rodzinę i przyjaciół o swoim zamiarze – np. dodając wpis w mediach społecznościowych z #offlinechallengepl. Zaplanujcie, co będziecie robić w tym czasie – spacer, kino, książka, każdy pomysł jest dobry! No i… wyłączcie telefon.
- Obserwujcie – siebie i Wasze dzieci – uważnie. Jak się czujecie? Pojawia się pewien rodzaj lęku czy wręcz przeciwnie – niezakłócony spokój? Pozwólcie sobie na różne emocje – to naturalne, jeśli się pojawią. Sprawdźcie, czy dacie radę sobie z nimi poradzić – bez sięgania po telefon.
- Podsumujcie – jakie macie wnioski? Udało się, choć było ciężko? Szybko minęło? A może – nie wytrzymaliście aż 48 godzin? Niezależnie od tego, jaka jest odpowiedź – zastanówcie się, czy powinniście coś zmienić w swoich cyfrowych nawykach. To najważniejszy element #offlinechalllenge.
To jak, próbujecie w ten weekend? Jeśli tak – powodzenia. Jeśli nie – zróbcie to, kiedy poczujecie, że jesteście gotowi. Trzymamy kciuki!

