Sharenting. Czy warto mieć rodzinny album w sieci? – nowy kurs na OSE IT Szkole

Coraz rzadziej już wywołujemy zdjęcia, chętnie za to prowadzimy cyfrowe albumy w mediach społecznościowych. Czy na pewno warto to robić? I co, jeśli na zdjęciach czy filmikach są nasze dzieci? Jeszcze przed wakacjami dowiedzcie się więcej o sharentingu – sprawdźcie nasz nowy kurs!  

Narodziny dziecka, jego pierwszy krok, wakacje na plaży, występy podczas szkolnych akademii – chętnie uwieczniamy ważne dla nas chwile. Robimy zdjęcia, nagrywamy filmiki, spisujemy wspomnienia, żeby choć na chwilę zatrzymać mijający szybko czas. Dzięki smartfonom i mediom społecznościowym możemy szybko stworzyć w sieci rodzinny album. Jednak czy zawsze zdajemy sobie sprawę z konsekwencji udostępniania zbyt wielu szczegółów z życia dziecka w internecie?

Weźcie udział w najnowszym kursie „Sharenting. Czy warto mieć rodzinny album w sieci?” dostępnym na OSE IT Szkole i przekonajcie się, jak dbać o cyfrowy ślad swoich pociech!

Uwaga: zdjęcie dziecka w sieci!

Dokumentowanie życia dziecka w internecie – w mediach społecznościowych, ale też na blogach czy forach dyskusyjnych – staje się coraz bardziej powszechne. Powstała nawet nazwa na określenie tego trendu: to sharenting (od angielskich słów share – dzielić się, rozpowszechniać oraz parenting – rodzicielstwo).

– Badania pokazują, że 40% polskich rodziców regularnie zamieszcza w internecie zdjęcia, filmy i szczegóły z życia dzieci. Rocznie każdy z nich wrzuca do sieci średnio 72 zdjęcia i 24 filmy z udziałem swoich pociech[1]. Materiały te trafiają często do najbliższych, jednak zdarza się, że rodzice udostępniają je szerokiemu gronu odbiorców, liczącemu nawet więcej niż 200 osób. Chociaż wydaje się to pozornie nieszkodliwe, musimy liczyć się z konsekwencjami. W internecie nic nie ginie i raz opublikowane zdjęcia czy filmy zaczynają żyć własnym życiem. Oznacza to, że bezpowrotnie tracimy kontrolę nad tym, kto je zobaczy i w jakim celu wykorzysta – mówi Anna Borkowska, ekspert ds. edukacji cyfrowej w NASK.

Różnorodność i wielość materiałów zamieszczanych przez rodziców w sieci może przyprawić o zawrót głowy, o czym sami przekonaliście się z pewnością nie raz. Swoje pierwsze zdjęcia w internecie mają często jeszcze nienarodzone dzieci, a później, jakby na kartkach albumu, wszyscy mogą zobaczyć kolejne momenty ich codziennego życia. Rodzice nierzadko dzielą się też śmiesznymi, zaaranżowanymi scenkami, które mają rozbawić odbiorców czy wywołać ich określone reakcje.

Udostępniać albo nie udostępniać – oto jest pytanie

Co może być niebezpiecznego w tym pozornie nieszkodliwym dzieleniu się w sieci cyfrowymi pamiątkami? Niestety zdarza się, że materiały zamieszczane online zdradzają więcej niż powinny – opatrywane są komentarzami zawierającymi wiele szczegółów z życia dziecka, takich jak: imię, wiek, data urodzin czy nazwa jego szkoły lub przedszkola. To przecież dane osobowe!

Drugim ważnym aspektem jest też… kształtowanie wizerunku dziecka online. Rodzice nie zawsze pamiętają, że udostępnione śmieszne zdjęcie czy filmik mają realny wpływ na to, jak dziecko będzie postrzegane w sieci, również w jego późniejszym życiu. Warto wiedzieć, że 51,3% nastolatków odczuwa zdenerwowanie, widząc, że rodzice udostępniają ich zdjęcia, a 41,6% – doświadcza z tego powodu nieprzyjemnych komentarzy ze strony innych użytkowników sieci[2].

– Chęć opublikowania zdjęcia dziecka w internecie jest naturalna i nie zawsze trzeba z nią bezwzględnie walczyć. Pamiętajmy o jednej zasadzie: mniej znaczy więcej. Zastanawiajmy się, dlaczego chcemy podzielić się w sieci danymi treściami, sprawdzajmy, kto będzie miał do nich dostęp, upewniajmy się, że zdjęcie czy filmik nie kompromituje naszego dziecka. Co więcej – pytajmy je o zgodę na udostępnianie takich treści. Dzieci mają takie samo prawo do prywatności jak dorośli i musimy je szanować. W ten sposób kształtujemy też cyfrowe nawyki najmłodszych: pokazujemy, czym warto, a czym nie można dzielić się online – dodaje Anna Borkowska.

Czy warto mieć rodzinny album w sieci?

Zbliżają się wakacje, a wraz z nimi rodzinne wyjazdy i wspólne chwile, które będziemy chętnie uwieczniać. Zanim jednak wrzucicie zdjęcie czy filmik do internetu, zapoznajcie się z najnowszym kursem, dotyczącym właśnie sharentingu i związanych z nim zagrożeń.

Dowiecie się z niego, czy warto publikować w internecie wszystkie kadry z życia dziecka, jakie konsekwencje się z tym wiążą i w jaki sposób bezpiecznie dzielić się wizerunkiem swojej pociechy w sieci. Poznacie też ważne definicje i wyniki badań oraz przekonacie się, na czym polegają oversharing i troll parenting.

Bezpłatny kurs dostępny na naszej platformie e-learningowej OSE IT Szkoła to kompendium wiedzy dla rodziców i nauczycieli. Znajdziecie tam pomocne wskazówki oraz ważne numery telefonów i adresy e-mail, dzięki którym można skontaktować się z zespołami czy liniami pomocowymi. Dbajmy wspólnie o bezpieczeństwo i dobry wizerunek dzieci w internecie!

Zobaczcie nasze materiały: kurs „Sharenting. Czy warto mieć rodzinny album w sieci?” i poradnik dla rodziców „Sharenting i wizerunek dziecka w sieci”.

Zapraszamy na webinar!

Jak może wiecie, o sharentingu mówimy dziś od rana – zaczęliśmy dzień od wizyty naszych ekspertów w „Pytaniu na śniadanie”. Przegapiliście rozmowę i felieton w telewizji? Nic straconego, koniecznie obejrzyjcie nagranie!

Premiera kursu i spotkanie z ekspertami w programie śniadaniowym to niejedyne niespodzianki, jakie przygotowaliśmy dla Was jeszcze przed zakończeniem roku szkolnego. Zapraszamy Was do udziału w bezpłatnym webinarze „Rodzinny album z wakacji, czyli czego o dzieciach nie powinien wiedzieć internet”, który odbędzie się już dziś (20.06.2022) o 17:00 na Facebooku OSE – Ogólnopolska Sieć Edukacyjna.

Zaproszeni goście – Anna Rywczyńska (ekspert NASK), Paweł Małaszyński (ambasador kampanii OSE), Marcin Perfuński (dziennikarz, influencer, supertata.tv) i Marta Wojtas (psycholożka z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, trenerka) – opowiedzą, o czym warto pamiętać, udostępniając w internecie zdjęcia swoich dzieci.

Szczegółowe informacje znajdziecie w wydarzeniu na Facebooku OSE – Ogólnopolska Sieć Edukacyjna. Do zobaczenia!

 

[1] Bierca M., Wysocka-Świtała A., (2019), „Sharenting po polsku, czyli ile dzieci wpadło do sieci?”, b.m.: Wydawnictwo Clue PR.

[2] Pyżalski J., Zdrodowska A., Tomczyk Ł., Abramczuk K., (2019), „Polskie badanie EU Kids Online 2018. Najważniejsze wyniki i wnioski”, Poznań: Wydawnictwo Naukowe UAM.

20.06.2022

Najnowsze artykuły

Sharenting. Czy warto mieć rodzinny album w sieci? – nowy kurs na OSE IT Szkole - Ogólnopolska Sieć Edukacyjna