
Dziecko przed ekranem rodzica – czy to bezpieczne?
W siódmej już części naszego piątkowego cyklu dla rodziców chcemy zwrócić uwagę na to, że o bezpieczeństwo dzieci w sieci trzeba dbać od samego początku. Nawet wtedy, kiedy kontakt z ekranem jest dla nich wyłącznie okazjonalny i z pozoru niczym nie grozi.
Coraz wcześniej
Urządzenia ekranowe na dobre zagościły w naszych domach. Nic w tym dziwnego – praca, rozrywka, czy zdobywanie wiedzy coraz częściej mają swój cyfrowy wymiar. Dotyczy to wszystkich, w tym dzieci, które swoje pierwsze kroki w sieci stawiają często już w okresie wczesnego dzieciństwa.
Wszyscy znamy plusy rozwijającego się świata nowych technologii. Nie zawsze jednak potrafimy zauważyć ryzyka z tym związane. A wyzwania, w kontekście dzieci, dotyczą w zasadzie wszystkich aspektów korzystania z sieci – czasu spędzanego przed ekranem, przeglądanych treści, kontaktów online czy bezpieczeństwa danych oraz innych cyberzagrożeń.
Najmłodsi, często niemający jeszcze własnego urządzenia, bywają już aktywnymi użytkownikami telefonów i tabletów rodziców lub starszego rodzeństwa, a czasem także – zaangażowanymi konsumentami np. platform streamingowych, które mają ogromny wpływ na czas spędzany przed ekranem.
– Zdarza się, że najmłodsze dzieci dostają do ręki urządzenie cyfrowe jako remedium na zły nastrój czy nudę. Warto się zastanowić, zanim zdecydujemy się na taki krok, bo konsekwencje mogą być poważne i wielowymiarowe – mówi Anna Rywczyńska, ekspert ds. edukacji cyfrowej w NASK.
Nie za długo
Nadmiar czasu przed ekranem naraża dzieci na poważne ubytki w zdrowiu – może obniżać jakość snu, pogarszać wzrok, zaburzać rozwój mięśni, powodować wady postawy, a nawet negatywnie wpływać na mózg i obniżać umiejętności poznawcze.
– Posiłkowanie się urządzeniami cyfrowymi przy pocieszaniu dziecka może też zaburzyć jego umiejętność radzenia sobie z trudnymi emocjami. W okresie 2-3 roku życia szczególnie wzrasta liczba połączeń neuronowych w mózgu, które pozbawione stymulacji z bliskimi, ze środowiskiem, ze zróżnicowanymi bodźcami mogą zanikać – tłumaczy Anna Rywczyńska.
Wielu edukatorów podkreśla także wagę ruchu dla zdobywania wiedzy – bez możliwości poznawania świata, eksplorowania otoczenia, które w dużym stopniu ograniczają ekrany, dziecku trudniej będzie prawidłowo się rozwijać.
Z czasem, u dziecka nadużywającego ekranów możemy zaobserwować takie reakcje jak lęk czy agresja towarzyszące próbie odebrania urządzenia. Jak tego uniknąć? Niezbędna jest stale rosnąca świadomość rodziców dotycząca ich roli w troszczeniu się o zróżnicowane aktywności dziecka, a tym samym – o ograniczanie czasu spędzanego przed ekranem.
– Postarajmy się wypracować takie zasady korzystania z internetu w domu, które będą zapewniać dziecku bezpieczny rozwój. Pamiętajmy również, że wspólnie spędzany czas to główna potrzeba małych dzieci, które w tym okresie budują więzi z bliskimi. Wspólne czytanie, zabawa, spacer to coś, co połączy nas lepiej niż wspólnie obejrzana bajka – mówi ekspertka NASK. – Ogromny wpływ na to, czy nasze dziecko nie będzie nadużywać ekranów, odgrywa też przykład, jaki mu dajemy. Pochłonięty smartfonem rodzic prawdopodobnie będzie wychowywał pochłonięte smartfonem dziecko – dodaje.
Ważne zasady
Kolejny problem, którego dotykamy w kontekście ekranów, to treści, z jakimi dziecko może mieć kontakt – zwłaszcza samotnie pozostawione z internetem. Rolą rodzica jest zadbać o to, aby poprzez urządzenia cyfrowe dziecko miało kontakt z treściami wnoszącymi jakąś wartość do jego rozwoju, a przede wszystkim – dopasowanymi do jego wieku.
Dlatego też – zawsze kiedy wręczamy dziecku tablet lub smartfona, upewnijmy się, że urządzenie jest odpowiednio skonfigurowane. Systemy operacyjne dają nam spore możliwości kontroli dostępnych treści.
Bardzo ważnym momentem jest ten, w którym decydujemy się przekazać dziecku jego własne urządzenie z dostępem do internetu. Kiedy to zrobić? To kwestia bardzo indywidualna i zależy od Was, rodziców – zróbcie to tylko wtedy, jeśli nie będziecie mieć żadnych wątpliwości, że Wasze dziecko jest na to gotowe. A co to znaczy? Przede wszystkim – że potrafi zrozumieć zasady bezpiecznego poruszania się po sieci i stosować się do nich.
A jakie to powinny być zasady? Ustalcie je wspólnie – mogą dotyczyć rodzaju dostępnych treści, czasu przed ekranem albo sytuacji, w których smartfona nie powinno być pod ręką (np. wspólne posiłki).
We wprowadzeniu i przestrzeganiu ustalonych reguł pomoże Wam nasza bezpłatna aplikacja mOchrona. Umożliwia wprowadzenie takich ustawień, które ograniczą ryzyko kontaktu dziecka z określonymi treściami – szkodliwymi lub niepożądanymi. mOchrona daje także rodzicowi dostęp do szczegółowych raportów, w których znajdzie informacje o aktywności dziecka online. Jeśli cokolwiek wzbudzi obawy lub wątpliwości – rodzic ma szansę w porę zareagować.
– Aplikacje ochrony rodzicielskiej są skutecznym narzędziem wspierającym, ale nic nie zastąpi naszej obecności i stałego zainteresowania aktywnością dziecka w sieci. Rozmawiajmy o tym, jak bezpiecznie korzystać z internetu. Tłumaczmy, dlaczego pewne treści czy zachowania mogą być szkodliwe. Nie bójmy się poruszać też trudnych tematów. Dajmy przy tym dziecku poczucie, że z każdym problemem – tym napotkanym online i offline – może i powinno się zwrócić właśnie do nas – mówi Anna Rywczyńska.
Więcej informacji o aplikacji na stronie: ose.gov.pl/mochrona.
Zobaczcie też krótką animację.
A jak zainstalować i obsługiwać aplikację mOchrona? Odpowiedzi znajdziecie w tutorialu!

