
W te wakacje nie zagub dziecka w sieci
Wszystko zaplanowane? Z pewnością jest wiele rzeczy, o których musicie pamiętać, by nadchodzące wakacje móc zaliczyć do udanych. Do listy „bezpieczeństwo” koniecznie dopiszcie to cyfrowe! W ostatniej części naszego cyklu dla rodziców przypominamy, jak nie zagubić dziecka w sieci. Sprawdźcie, przed czym należy je chronić w wakacje i nie tylko.
Ważna równowaga
Dla większości dzieci i nastolatków internet to naturalna przestrzeń, w której żyją. Nie wyobrażają sobie funkcjonowania bez dostępu do sieci, co więcej, niejednokrotnie trudno im postawić jasną granicę pomiędzy tym, co online a offline. Czy to powinno nas niepokoić?
– Sam fakt, że dziecko spędza kilka godzin w internecie, nie musi oznaczać, że jest od niego uzależnione. Nie ma w tym nic złego, o ile nie przekracza pewnych granic, nie naraża swojego bezpieczeństwa i nie zatraca się w cyberprzestrzeni. Warto przyjrzeć się temu, jak spędza ten czas. Czy jest to tylko bezrefleksyjne scrollowanie? A może poszukiwanie wartościowych treści i inspiracji? – mówi Ewa Domańska, ekspertka NASK. – Rolą rodziców jest zadbać o to, aby czas spędzany w sieci był jakościowy, bezpieczny i odpowiednio zbilansowany z aktywnościami z dala od ekranu – to bardzo ważne – dodaje.
Zauważyliście, że Wasze dziecko spędza w sieci więcej czasu, niż powinno i zastanawiacie się, z czego to wynika? Powodów może być wiele. Oto niektóre z nich:
- brak pomysłów na zabicie nudy;
- brak możliwości sprawdzenia swoich umiejętności;
- potrzeba dużej ilości wrażeń i/lub rywalizacji;
- nieśmiałość, która utrudnia nawiązywanie i utrzymywanie relacji na żywo;
- tworzenie alternatywnego świata bez problemów.
Jak zaradzić takiej sytuacji? Na początek przyjrzyjmy się temu, jak nasze dziecko funkcjonuje w internecie – wakacje są do tego świetną okazją. Porozmawiajmy o tym, co robi w sieci, co je interesuje, obejrzyjmy razem filmiki lub wspólnie zagrajmy w jego ulubioną grę. Wejście w cyfrowy świat dziecka pozwoli rodzicowi lepiej zrozumieć, co jest w nim tak fascynującego z perspektywy córki czy syna, a także – czego należy się wystrzegać.
Bardzo ważne jest też ustalenie wspólnych zasad korzystania z sieci. Jeżeli takie reguły już są, ale się nie sprawdzają, to wakacje mogą być dobrym momentem na ich zmianę. Porozmawiajcie na ten temat. Pozwólcie też wypowiedzieć się swojemu dziecku i wspólnie wypracujcie kompromis.
Jeżeli np. ustalicie, że podczas posiłków nie sięgacie po telefon, to sami też nie reagujcie na dźwięk dzwonka czy powiadomienia. Dzieci czerpią wzór także z nas – dajmy im zatem dobry przykład również w kwestii nawyków cyfrowych.
– Nie zapominajmy też o tym, aby zaproponować dziecku ciekawe alternatywy dla czasu spędzanego przed ekranem. Lato i wakacje sprawiają, że takich możliwości jest więcej. Jeśli powodem spędzania zbyt wielu godzin w sieci jest nuda, łatwo temu zaradzić. Spacer, gry planszowe – mamy wiele możliwości – mówi Ewa Domańska.
Szkodliwe treści
Obecnie, za sprawą internetu – a zwłaszcza mediów społecznościowych – dzieciom znacznie łatwiej niż kiedyś jest zetknąć się z nieodpowiednimi treściami. Bardzo często dostęp do nich nie jest niczym ograniczony. Rodzajów tego typu materiałów jest wiele, są to:
- treści szkodliwe, do których zaliczamy m.in. treści przemocowe, pornograficzne, autodestrukcyjne;
- treści nielegalne, w tym przedstawiające niegodziwe traktowanie dzieci w celach seksualnych, materiały o charakterze terrorystycznym czy nawołujące do nienawiści.
– Rodzice powinni być świadomi tego, że kontakt z treściami szkodliwymi, których młody człowiek nie potrafi odpowiednio zinterpretować, może doprowadzić do pogorszenia jego nastroju, obniżenia poczucia bezpieczeństwa, a nawet do wypaczenia obrazu rzeczywistości. Dlatego tak ważne jest, aby być na bieżąco z tym, co nasze dziecko robi w sieci i w razie takiej potrzeby – odpowiednio reagować – mówi ekspertka NASK.
Treści nieodpowiednie są często uznawane za atrakcyjne i poszukiwane przez młodych odbiorców – ma to związek, chociażby z ciekawością czy z wpływem rówieśników. Zdarza się jednak, że na takie materiały dziecko trafia zupełnie przypadkiem. Wytłumaczmy mu więc, jak należy w takiej sytuacji zareagować.
Niebezpieczne kontakty
Nie jest tajemnicą, że internet ułatwia komunikację i nawiązywanie znajomości. To jego ogromna zaleta, ale zdarza się, że może narażać również na poważne zagrożenia – zwłaszcza najmłodszych.
Kiedy dziecko jest małe, uczymy je, by nie rozmawiało z nieznajomymi. Podobnie powinno być w odniesieniu do świata online, gdzie nigdy nie wiemy, kto jest po drugiej stronie ekranu i jakie ma zamiary.
– Gdy tylko zdecydujemy się podarować dziecku jego pierwsze urządzenie z dostępem do internetu, uczulmy je na to, jak ważna jest ostrożność w kwestii tego, czym dzieli się z innymi online. Stale przypominajmy też, że osoby poznane w sieci mogą nie być tymi, za które się podają – radzi Ewa Domańska.
Dziecko w internecie bardzo łatwo może stać się ofiarą dorosłego. Jednym z najpoważniejszych zagrożeń jest child grooming, czyli zjawisko, które polega na budowaniu więzi emocjonalnej i uwodzeniu dziecka w sieci, zazwyczaj z intencją wykorzystania seksualnego.
W przypadku starszych dzieci i nastolatków ważne jest również omówienie tematu spotkań z osobami poznanymi w sieci. Wyjaśnijmy, dlaczego może to być niebezpieczne, co powinno zaniepokoić dziecko i jak zareagować, gdy pojawi się taka propozycja od wirtualnego znajomego. No i najważniejsze – podkreślmy, że rodzic zawsze powinien być poinformowany o takiej sytuacji – oczywiście przed spotkaniem!
– Każdy moment jest dobry na to, aby zacząć rozmawiać o aktywnościach, jakie córka czy syn podejmuje w internecie. Im dziecko jest starsze, tym większe wyzwanie może to stanowić, ale to na nas, dorosłych, spoczywa odpowiedzialność za jego bezpieczeństwo. Zachęcajmy dziecko do dzielenia się z nami wszelkimi niepokojącymi sytuacjami, których doświadcza w sieci – mówi Ewa Domańska.
Wsparcie dla rodzica
W ustaleniu zasad korzystania z sieci może pomóc rodzicom nasza bezpłatna aplikacja ochrony rodzicielskiej – mOchrona.
Konto rodzica pozwala na wybór kategorii stron internetowych i aplikacji, do których dziecko nie powinno mieć dostępu (np. zawierających treści niebezpieczne lub nieodpowiednie dla jego wieku). W sytuacji, gdy dziecko chce zapoznać się z treścią, na którą nie otrzymało zgody, może wysłać do rodzica prośbę o jej udzielenie – opiekun natomiast może ją zaakceptować lub odrzucić. W przypadku, gdy cokolwiek w sieci wzbudzi niepokój dziecka, ma ono do dyspozycji przycisk S.O.S. – po jego naciśnięciu rodzic otrzyma odpowiednie powiadomienie, będzie mógł zareagować i sprawdzić, co się stało.
Rodzic – opcjonalnie – może mieć również dostęp do informacji o aktywności dziecka na jego urządzeniu: smartfonie, tablecie, komputerze. Dzięki temu dowie się, które zasady się sprawdzają, a które warto zmodyfikować, albo – ponownie omówić.
Więcej informacji o aplikacji mOchrona na stronie: ose.gov.pl/mochrona.
Zobaczcie też krótką animację.
A jak zainstalować i obsługiwać aplikację mOchrona? Odpowiedzi znajdziecie w tutorialu!
Na koniec jeszcze jedna ważna rzecz – na cyfrowe bezpieczeństwo dziecka ma wpływ również to, co Wy, rodzice, publikujecie w sieci. Zwracajcie na to szczególną uwagę!
Zachęcamy do zapoznania się z naszymi bezpłatnymi materiałami, które pozwolą dowiedzieć się, jak chronić wizerunek dziecka w sieci:
- „Sharenting i wizerunek dziecka w sieci” – poradnik dla rodziców,
- „Sharenting. Czy warto mieć rodzinny album w sieci?” – kurs e-learningowy dla rodziców i nauczycieli.
Udanych wakacji!

