Czy to nagranie może kłamać? Uwaga na deepfake!

Widzieliście ostatnio w sieci filmik, na którym znana osoba wyraża kontrowersyjne poglądy, o które byście jej nie podejrzewali? Istnieje duże prawdopodobieństwo, że taki materiał został zmanipulowany, a przedstawiona scena mogła się nigdy nie wydarzyć! Jak to możliwe? Wszystko przez deepfake.

Niedawno w sieci krążyło nagranie prezydenta Ukrainy, który ogłasza kapitulację. Oczywiście było fałszywe, choć wyglądało dość realistycznie. Oszuści wykorzystali technologię deepfake, by wprowadzić odbiorców w błąd. Polega ona na tworzeniu i publikowaniu nieprawdziwych informacji w formie filmów, ale też nagrań audio i zdjęć.

Na zmanipulowane materiały można trafić w sieci coraz częściej – jedne z nich śmieszą, inne szokują. Jak rozpoznać, że mamy do czynienia z manipulacją?

Czym jest deepfake?

W uproszczeniu można powiedzieć, że deepfake to technika obróbki obrazu, korzystająca z rozwiązań sztucznej inteligencji (SI). Sam termin powstał z połączenia dwóch słów: „deep”, który odnosi się do „deep learning” – systemów głębokiego uczenia maszynowego, oraz „fake” oznaczającego fałsz.

Sfabrykowany obraz powstaje na podstawie prawdziwych próbek głosu, filmów i zdjęć. Algorytm pobiera realne dane, na podstawie których tworzy nowy – fałszywy – materiał. Nagranie z udziałem np. znanego polityka, aktora lub celebryty łudząco przypomina autentyczne. Co więcej – sfabrykowany materiał zwykle działa na niekorzyść głównego bohatera. Filmy deepfake rozpowszechniają nieprawdziwe informacje, sieją dezinformację, manipulują opinią publiczną. Mogą też zniszczyć reputację konkretnych osób – to główny cel tego rodzaju działań.

Nie wierz własnym oczom!

Przy nieustannym rozwoju technologii coraz trudniej rozpoznać, czy jakieś nagranie jest prawdziwe, czy nie. Dlatego warto krytycznie podchodzić do treści publikowanych w sieci. A szczególnie tych, które wydają się nam nieprawdopodobne. Królowa Elżbieta II tańcząca na stole podczas składania życzeń noworocznych? To nie może być prawdą!

Zanim uznamy, że jakiś film jest godny naszej uwagi – zbadajmy, czy rzeczywiście nie mamy do czynienia z deepfakem. Przede wszystkim spróbujmy ocenić wartość audio i wizualną nagrania:

  • zwróć uwagę, czy dźwięk jest zgodny z ruchem warg bohatera filmiku;
  • oceń, czy postać nie wygląda dziwnie: ma nienaturalny kolor ciała, przyjmuje nietypowe pozy, mówi bez mrugania oczami;
  • wsłuchaj się w dźwięk – zazwyczaj w filmach deepfake ścieżka audio ma gorszą jakość od wideo;
  • zwróć uwagę na jakość obrazu – w amatorskich produkcjach często pojawia się migotanie twarzy (szczególnie na krawędziach) i okazjonalne pojawianie się oryginalnego obrazu.

Zaufaj swojej intuicji – jeśli czujesz, że „coś tu nie gra”, sprawdź wiarygodność materiału: spróbuj ustalić jego autora i źródło. Poszperaj w sieci, być może ktoś już zdemaskował oszusta i potwierdził Twoje przypuszczenia.

#WłączWeryfikację z NASK

Filmy deepfake to również element akcji dezinformacyjnych, które mają wzbudzać lęk, złe emocje, a także wywoływać konflikty i niepokoje społeczne.

Fałszywe materiały można znaleźć niemal wszędzie. To m.in. kontrowersyjne newsy szczególnie szybko rozprzestrzeniają się w mediach społecznościowych. Powstają nawet całe „fejkowe” profile, które przesycone są nieprawdziwymi zdjęciami czy filmikami.

NASK postanowił pomóc użytkownikom internetu w walce z dezinformacją. Dzięki akcji #WłączWeryfikację zwracamy uwagę na panujący w sieci chaos informacyjny i uświadamiamy, że każdy z nas może zostać zmanipulowany. Na specjalnie utworzonych profilach na Facebooku i Twitterze weryfikujemy treści pojawiające się w sieci.

Co ważne – każdy może przesłać informacje, które wydają się kontrowersyjne. Wystarczy napisać na adres: informacje@nask.pl. W ten sposób masz możliwość demaskowania profili, postów, newsów siejących dezinformację. Nie bądźcie obojętni na fake newsy w sieci!

Więcej o zmanipulowanych informacjach znajdziecie w aktualności „Jak nie wpaść w pułapkę fake newsów?”.

05.04.2022

Najnowsze artykuły