
Blue Monday – czy w internecie może być smutno?
Cyberprzemoc, fałszywe kreowanie wizerunku w sieci, uzależnienie – to tylko niektóre z możliwych przejawów tego, że w internecie może być smutno, a nawet strasznie. Zwróćcie uwagę, czy te problemy nie dotyczą bliskich Wam młodych ludzi. Jeśli tak – reagujcie. Dziś obchodzimy Blue Monday, czyli najbardziej depresyjny dzień w roku – to dobra okazja, żeby o tym przypomnieć.
Przemoc w sieci
Ponad dwie trzecie młodych internautów (68,4%) twierdzi, że problemem w internecie jest mowa nienawiści. Prawie co drugi badany spotkał się z wyzywaniem (44,6%), a co trzeci z ośmieszaniem (33,2%) i poniżeniem (29,6%) znajomych w sieci. Młodzi ludzie są nie tylko świadkami, ale także ofiarami tych zjawisk – co trzecia osoba była wyzywana (38,9%), a blisko co czwarta ośmieszana (24,3%) i poniżana (22,2%).
To dane z najnowszego raportu NASK „Nastolatki 3.0”. Alarmujące? Nawet bardzo.
– Tym, co niepokoi są nie tylko przemocowe zjawiska w sieci, których liczba rośnie, ale również to, co je otacza. Skąd się biorą takie zachowania? Z poczucia bezkarności, które jest zdecydowanie większe w internecie, gdzie stosunkowo łatwiej jest być anonimowym, niż na przysłowiowym szkolnym korytarzu – mówi Anna Borkowska, ekspertka ds. edukacji cyfrowej w NASK. – Nie mniej ważne jest to, co dzieje się później, po zdarzeniu. Czy młodzi ludzie szukają pomocy? W większości przypadków niestety nie – dodaje ekspertka.
Z najnowszego badania NASK „Nastolatki 3.0” wynika, że zaledwie co dwudziesty nastolatek decyduje się zgłosić problem z przemocą online nauczycielowi czy psychologowi/pedagogowi. 40% spośród poszkodowanych nie informuje nikogo o tym zdarzeniu.
– Trzeba podkreślić, że konsekwencje cyberprzemocy nie różnią się znacząco od tych, z jakimi mamy do czynienia w przypadku prześladowania poza siecią. Nie zobaczymy tu co prawda obrażeń fizycznych, ale na poziomie emocjonalnym, skutki są bardzo podobne. Ofiara może czuć poniżenie, upokorzenie, lęk, smutek, ale także osamotnienie i bezsilność. Nie musi tak być, jeśli uda się jej w porę pomóc. Dlatego tak ważne jest to, aby dać młodym ludziom poczucie, że mają się do kogo zgłosić po pomoc i że otrzymają odpowiednie wsparcie od kompetentnych i godnych zaufania dorosłych – mówi Anna Borkowska.
Uzależnienie i fikcja
Dostęp do internetu (lub jego brak) mocno wpływa na samopoczucie młodych. Wystarczy wspomnieć, że wg naszego badania „Nastolatki 3.0”:
- Ponad 40% nastolatków twierdzi, że brak dostępu do internetu wpłynąłby negatywnie na jakość ich życia, czyniąc je mniej satysfakcjonującym.
- Średni dzienny czas korzystania z mediów społecznościowych wśród nastolatków to 4 godziny i 12 minut. 16,2% badanych deklaruje, że nie jest w stanie wytrzymać bez mediów społecznościowych dłużej niż godzinę.
- Prawie co trzeci nastolatek (31%) wykazuje się wysokim natężeniem wskaźników problematycznego użytkowania internetu (PUI), a ośmiu na stu – bardzo wysokim.
Wydłużający się czas aktywności online może doprowadzić bardzo szybko do uzależnienia od sieci. Sytuacje, w których ktoś bezskutecznie stara się ograniczyć korzystanie z internetu lub mediów społecznościowych mogą być pierwszym sygnałem alarmowym.
– Z FOMO, czyli tzw. lękiem przed odłączeniem mamy do czynienia wtedy, kiedy nie możemy być online. Powodów do obaw może być wiele – to, że bezpowrotnie ominie nas coś ważnego, że nie zareagujemy szybko na jakąś wiadomość, utracimy kontakt z ważnymi dla nas osobami. Negatywne emocje z tym związane bywają tak silne, że utrudniają normalne funkcjonowanie, mogą znacząco wpłynąć na samoocenę i skłaniać nas do stałego wydłużania czasu spędzanego w sieci – mówi Marta Witkowska, ekspertka ds. edukacji cyfrowej w NASK.
A co się dzieje, kiedy przywrócimy równowagę online-offline? W kontekście uwolnienia się od FOMO – czujemy ulgę. Nie oznacza to jednak, że kończą się emocje.
Dużą część naszej obecności w sieci stanowi aktywność w mediach społecznościowych. W pewnym sensie zrewolucjonizowały one kontakty międzyludzkie. Nigdy wcześniej nie było szybciej i łatwiej o informacje o tym, co u kogo słychać – zdjęcia z wakacji, nowe gadżety (jeśli ktoś oczywiście dzieli się takimi informacjami publicznie), ale również – o możliwość nawiązania rozmowy w dowolnym momencie, bez żadnych ograniczeń. Korzystamy z tego – i słusznie. Nie zawsze mamy jednak świadomość konsekwencji.
– Wielogodzinne, bierne scrollowanie ekranu i reagowanie na każde powiadomienie to jedno – łatwo w ten sposób o przebodźcowanie i niepokój wynikający z nadmiaru docierających do nas informacji. Inną – dosyć niebezpieczną kwestią jest porównywanie się z innymi na podstawie obrazu, jaki budują w mediach społecznościowych. Poczucie, że „inni mają lepiej” może dotknąć każdego z nas, przy czym – często nie ma nic wspólnego z rzeczywistością – podkreśla Marta Witkowska.
Instagramowe życie znajomych czy influencerów potrafi skutecznie nas zmylić. Dlatego – budujmy, zarówno w sobie, jak i w innych – w tym w swoich dzieciach czy uczniach – świadomość tego, że media społecznościowe to niekoniecznie odbicie otaczającego nas świata, często to tylko wykreowany wycinek danej sytuacji.
Jak pomóc?
No i najważniejsze: jak unikać negatywnych emocji w sieci, albo radzić sobie z nimi? Przede wszystkim – rozmawiając o tym z osobą, którą darzymy zaufaniem.
To bardzo ważne, żeby nie pozostawać samemu z trudnymi doświadczeniami i zachęcać innych do szukania pomocy. Ktoś obraził Cię w sieci albo – bezprawnie udostępnił materiały na Twój temat? Ta sytuacja wymaga reakcji.
Zauważasz u bliskiej Ci osoby objawy uzależnienia od internetu? Porozmawiaj z nią o tym i wspólnie znajdźcie rozwiązanie, które pomoże to zmienić.
Rodzice, nauczyciele – uważnie obserwujcie swoje dzieci i uczniów. Pamiętajcie, że większość z nich nie mówi o tym, co złe – nawet jeśli wydaje Wam się, że jest inaczej (potwierdzają to badania). Kiedy cokolwiek w ich zachowaniu czy nastroju Was zaniepokoi – reagujcie. Znajdźcie źródło problemu i zastanówcie się, jak najlepiej z niego wybrnąć.
No i najważniejsze – nie działajcie wyłącznie reakcyjnie. Rozmawiajcie o tym, jakie sytuacje w sieci są niebezpieczne, jak ich unikać i co robić, kiedy to się nie uda. Zadbajcie o partnerską relację z dzieckiem, w której tego typu tematy nie będą stanowiły tabu.
Nie jesteście sami – przejawy przemocy, również tej internetowej, należy niezwłocznie zgłaszać.
Kontakt do instytucji oferujących wsparcie:
- Dyżurnet.pl
- 997 / 112 – Policja
- 116 111 (116111.pl/) – Bezpłatny i anonimowy telefon zaufania dla dzieci
- 116 123 – Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych
- 800 100 100 (800100100.pl) – Bezpłatny i anonimowy telefon zaufania dla rodziców i nauczycieli
- 800 70 222 (liniawsparcia.pl) – Centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego
- 800 12 12 12 (brpd.gov.pl, e-mail: rpd@brpd.gov.pl) – Telefon zaufania Rzecznika Praw Dziecka
Chcecie poznać więcej danych z badania „Nastolatki 3.0”? Tutaj znajdziecie raport.

