
Bezpieczni w sieci z OSE: separacja tożsamości
Przed Wami ostatni przedwakacyjny odcinek naszej serii „Bezpieczni w sieci z OSE”. Pamiętajcie jednak, że letni odpoczynek nie może oznaczać urlopu od podstawowych zasad cyberbezpieczeństwa i cyfrowej higieny! Dziś podpowiemy Wam, dlaczego warto mieć więcej niż jedną skrzynkę pocztową i po co otwierać kilka rachunków bankowych, a także przypomnimy, że używanie służbowych kont do celów prywatnych może na Was sprowadzić realne niebezpieczeństwa.
Tożsamość, czyli co?
Mówiąc najprościej, tożsamość to wszystkie informacje (tj. dane personalne, cechy wyglądu, fakty na nasz temat) pozwalające nas zidentyfikować. Każda jest unikalna i nie da się jej pożyczyć lub nią podzielić. Dane osobowe, również te, które udostępniacie w internecie, np. zakładając konto pocztowe, wymagają szczególnej ochrony. Czemu ma służyć taka tarcza? Dzięki niej jesteście w stanie ustrzec się przed kradzieżą tożsamości i idącymi za nią nieprzyjemnymi konsekwencjami.
Warto przede wszystkim ograniczać informacje na swój temat, które publikujecie online, a także stosować się do kilku prostych zasad: używać silnego hasła i uwierzytelniania dwuskładnikowego, korzystać z VPN (ang. Virtual Private Network) oraz trybu incognito w przeglądarkach, a także uważnie czytać regulaminy i polityki prywatności aplikacji i stron internetowych.
To jednak nie wszystko – w codziennym funkcjonowaniu w sieci nieodłączna staje się też separacja tożsamości.
Rozdwojenie jaźni czy najwyższy poziom ochrony?
Separacja tożsamości może mieć dwa wymiary: po pierwsze polega na rozłączeniu swoich służbowych i prywatnych aktywności online, a po drugie – na dzieleniu swojej wirtualnej przestrzeni, np. poprzez tworzenie osobnej skrzynki mailowej do spraw urzędowych czy kont w sklepach internetowych. Wszystko to ma na celu ochronę naszych danych osobowych. Co bardzo istotne, takie odrębne konta ograniczają szkody, które może wyrządzić potencjalny wyciek!
Musicie wiedzieć, że korzystanie z prywatnego konta pocztowego do załatwiania spraw służbowych niesie za sobą wiele niebezpieczeństw. Równie ryzykowne jest używanie firmowego adresu np. do zakładana kont w mediach społecznościowych czy innych usługach niezwiązanych z pracą. Podejmując takie działania, narażacie się nie tylko na zachwianie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, ale też stajecie się łatwiejszym łupem dla internetowych oszustów. O czym warto pamiętać?
- Skrzynki firmowe zazwyczaj chronione są silniej niż te prywatne (np. trudniej jest odzyskać zapomniane hasło do konta pocztowego używanego w pracy, lepiej działają też filtry antyspamowe). Jeśli wysyłacie służbowe maile z prywatnego adresu, narażacie się m.in. na wyciek poufnych danych.
- Wasze służbowe maile wysłane z prywatnej skrzynki niekoniecznie będą szyfrowane, musicie zatem liczyć się z utartą prywatności przesyłanych informacji.
- Służbowe e-maile bardzo często zawierają istotne dane, w tym załączniki czy informacje o kluczowych projektach. Warto, gdyby można było uzyskać do nich dostęp nawet w przypadku np. awarii. Wtedy niezbędna jest kopia zapasowa, do której jako użytkownicy prywatnych skrzynek nie zawsze macie dostęp.
- Korzystając ze służbowej skrzynki w celach prywatnych, łatwiej możecie paść ofiarą ataku phishingowego (wystarczy, że dostaniecie łudząco podobny do prawdziwego e-mail z potwierdzeniem założenia konta, które stworzyliście przy użyciu firmowego adresu). Będziecie dostawać też więcej maili ze szkodliwymi odnośnikami i spamu.
- Łączenie skrzynek może osłabić Waszą czujność – w zalewie wiadomości trudniej będzie Wam odróżnić prawdziwe od tych niebezpiecznych, wysłanych przez oszustów.
- Warto pamiętać też o bardziej prozaicznych powodach – jeśli wysyłacie służbowe maile z prywatnego konta i odejdziecie z pracy, narazicie współpracowników na brak dostępu do kluczowych informacji.
W internecie wszyscy możemy paść ofiarą oszustów, dlatego dobrze jest zabezpieczać się zawczasu przed możliwymi atakami. Jednym ze sposobów, oprócz rozłączenia służbowej i prywatnej poczty elektronicznej, będzie też założenie kilku osobnych skrzynek przeznaczonych do różnych celów. Jeśli z jednego adresu będziecie wysyłać prywatne maile, z drugiego skorzystacie podczas rejestracji kont w różnych usługach, a trzeci przyda się do załatwiania spraw urzędowych, pokrzyżujecie złodziejom szyki. Nawet gdy zyskają dostęp do jednego z Waszych kont, nie przejmą jednocześnie pozostałych!
Taką separację warto przeprowadzić też w bankowości internetowej. Zachęcamy do założenia kilku rachunków, np. jednego oszczędnościowego, na którym będą znajdować się większe sumy, drugiego z pieniędzmi przeznaczonymi na bieżące wydatki i trzeciego, które połączycie np. z miesięcznymi subskrypcjami. W ten sposób możecie spać spokojniej – oszuści nie zyskają dostępu do Waszych oszczędności życia, gdy wejdą w posiadanie np. Waszej karty bankomatowej.
Szczegółowe wskazówki, jak chronić się przed cyberatakami, znajdziecie w naszych aktualnościach: „Bezpieczni w sieci z OSE: silne hasła i uwierzytelnianie dwuskładnikowe”, „Bezpieczni w sieci z OSE: ochrona wizerunku i tożsamości w sieci”, „Bezpieczni w sieci z OSE: kradzież danych i tożsamości” oraz „Bezpieczni w sieci z OSE: poczta e-mail”. Korzystajcie też z porad opisanych w poradniku „ABC cyberbezpieczeństwa” i kontynuującej go serii aktualności „ABC cyberbezpieczeństwa 2.0”.

