Bezpieczni w sieci z OSE na wakacje: sharenting i wizerunek dziecka w sieci

Wakacyjne okoliczności kuszą pięknymi widokami, beztroskimi okolicznościami, sytuacjami, które chcielibyśmy zatrzymać jak najdłużej. Dlatego chętnie uwieczniamy je na zdjęciach i filmach – również z udziałem dzieci. Uwaga! To może być niebezpieczne.

Wyobraźcie sobie, że znajdujecie w sieci przerobione zdjęcie Waszego dziecka albo że ktoś wykorzystuje je do swoich, niekoniecznie chlubnych celów. Nie wiecie, jak i dlaczego do tego doszło. Sytuacja jest poza kontrolą. Brzmi strasznie? Warto wiedzieć, jak tego uniknąć.

Niewinne publikacje?

Rozwój i popularyzacja mediów społecznościowych sprawiły, że coraz częściej przenosimy rodzinne albumy z domowych półek do sieci. Dzielimy się ze znajomymi, a często również nieznajomymi tym, co robimy, co jemy, gdzie wyjeżdżamy, jak spędzamy czas i jak się czujemy. Przecież inni też tak robią! Łatwo w tym wszystkim przekroczyć bezpieczną granicę.

Kluczowy jest umiar. Zwłaszcza, jeśli chodzi o materiały z udziałem dzieci. Dokumentowanie ich życia w internecie to jeden z trendów ostatnich lat. Ma on nawet swoją nazwę: sharenting (od angielskich słów share – dzielić się, rozpowszechniać oraz parenting – rodzicielstwo).

Często się zdarza, że zdjęcia czy filmy publikowane przez rodziców zawierają znacznie więcej niż utrwalone chwile. Opatrywane są opisami i komentarzami, z których wyczytać można sporo informacji na temat dziecka albo generalnie – rodziny. Imię/imiona, wiek, miejsce zamieszkania, aktualne miejsce przebywania, sposób spędzania czasu i wiele więcej…

Aż 30% polskich rodziców przyznaje, że publikuje w internecie zdjęcia, na których znajdują się ich dzieci (Lange, 2023). Średnio to 72 zdjęcia i 24 filmy rocznie (Borkowska, Witkowska, 2023)! A co jeśli taki materiał wpadnie w niepowołane ręce? No właśnie – warto się nad tym zastanowić, zanim klikniemy „opublikuj”.

Perspektywa dziecka

Kolejną kwestią, którą powinniśmy wziąć pod uwagę jako rodzice, jest ochrona wizerunku dziecka i to, jak ono zapatruje się na taką publikację lub z jakimi odczuciami będzie się ona wiązała dla niego w przyszłości (jeśli teraz jest na to zbyt małe).

– Pamiętajmy o tym, że materiały raz opublikowane w sieci zostają w niej na zawsze – żadna próba usunięcia nie będzie w 100% skuteczna. Dlatego – jeśli dziś wydaje nam się, że zdjęcie dziecka w sytuacji pozornie śmiesznej czy uroczej wymaga podzielenia się tym z innymi, zastanówmy się również nad tym, jak ono spojrzy na to za kilka lat. Czy nadal będzie to zabawne? A może okaże się upokarzające, jeśli odnajdą to znajomi? – mówi Anna Borkowska, ekspertka ds. edukacji cyfrowej w NASK.

W skrajnym przypadku – opublikowany materiał może stać się narzędziem w rękach cyberprzestępcy lub pożywką dla hejtera ze środowiska rówieśniczego. Inny scenariusz jest taki, że jego upublicznienie przyczyni się do trudnych emocji u dziecka, takich jak poczucie wstydu, a nawet winy, lęk czy smutek. Z pewnością nie takie są Wasze intencje!

Czy to oznacza, że pod żadnym pozorem nie powinniście wrzucać do sieci materiałów z udziałem Waszych dzieci? Niekoniecznie. Za każdym razem jednak dobrze się nad tym zastanówcie.

Dobre praktyki

Na co zwrócić uwagę? Przede wszystkim – unikajcie publikacji pod wpływem chwili czy emocji. Zamiast tego, zastanówcie się po co to robicie i jakie mogą być konsekwencje.

– Warto pamiętać, że opublikowany materiał będzie częścią cyfrowego śladu dziecka, który zostanie w sieci na zawsze. Czy tego chcemy? Czy ten materiał może – teraz lub w przyszłości – narazić dziecko na upokorzenie lub krytykę albo stać się przyczyną trudnych dla niego emocji? Idąc jeszcze dalej – czy zdjęcie lub film prezentuje treści intymne, które mogą zostać wykorzystane w celach przestępczych? To jedne z pytań, które powinniśmy sobie zadawać jako rodzice – podkreśla Anna Borkowska, ekspertka NASK.

Mamy dla Was jeszcze kilka wskazówek:

  • Dostosujcie ustawienia prywatności w mediach społecznościowych – wybierajcie, komu chcecie udostępniać Wasze posty. Najlepiej, jeśli to grono będzie ograniczone do rodziny i znajomych.
  • Pytajcie o zgodę – dziecko również powinno ją wyrazić. W ten sposób będziecie dodatkowo budować w nim poczucie, że ma prawo do ochrony prywatności i swojego wizerunku. Pamiętajcie przy tym, że to tylko Wy możecie ocenić, czy opublikowanie wizerunku Waszej pociechy jest bezpieczne.
  • Postawcie na minimalizm – przynajmniej ten w publikowanych w sieci materiałach z udziałem dzieci. Może zamiast tego warto uzupełnić rodzinne albumy? Kiedy ostatnio wywoływaliście zdjęcia? Zachęcamy do tego!

Chcecie dowiedzieć się więcej? Polecamy nasze materiały:

 

Źródła:

Borkowska A., Witkowska M., (2023), „Sharenting i wizerunek dziecka w sieci”, wyd. II, Warszawa: Państwowy Instytut Badawczy NASK [online, dostęp dn. 18.07.2024].

Lange R. (red.), (2023), „Nastolatki 3.0. Raport z ogólnopolskiego badania uczniów”, Warszawa: Państwowy Instytut Badawczy NASK [online, dostęp dn. 18.07.2024].

19.07.2024

Najnowsze artykuły

Bezpieczni w sieci z OSE na wakacje: sharenting i wizerunek dziecka w sieci - Ogólnopolska Sieć Edukacyjna