Czy nasz mózg jest wielozadaniowy?

Kto nie chciałby robić kilku rzeczy jednocześnie? Przecież to niesamowita oszczędność czasu i wzrost efektywności… Jeśli wydaje Wam się, że należycie do osób wielozadaniowych, warto się zastanowić, czy na pewno tego chcecie. Może lepiej zamienić multitasking na monotasking?

Dziś, 22 lipca, obchodzony jest Światowy Dzień Mózgu. Z tej okazji przyjrzymy się bliżej temu, jaki wpływ na nasze codzienne funkcjonowanie ma wielozadaniowość – w kontekście używania urządzeń ekranowych.

Kilka ekranów

Na pewno większość z Was zna to uczucie, kiedy pisząc maila na komputerze jednocześnie zerka na smartfona, żeby sprawdzić powiadomienia, lub scrolluje social media czy robi zakupy online, oglądając ulubiony serial. Wydaje Wam się, że to zupełnie normalne i jesteście w stanie wykonywać te czynności jednocześnie? Być może tak, ale dla Waszego mózgu nie jest to bez znaczenia.

Na początek trochę teorii. Wielozadaniowość medialna występuje kiedy:

  • używamy więcej niż jednego medium elektronicznego w tym samym czasie (np. telewizji i internetu),
  • wykonujemy kilka czynności na jednym urządzeniu (np. mamy otwartych wiele kart przeglądarki i „przeskakujemy” pomiędzy nimi),
  • korzystamy z mediów podczas innych czynności (np. odpisujemy na wiadomości podczas wykładu).

Z pewnością wiecie, że wszystkie te sytuacje są nie tylko możliwe, ale też – zdarzają się bardzo często.

– Media multitasking, czyli inaczej mówiąc – wielozadaniowość medialna, to zjawisko coraz bardziej powszechne zarówno wśród dorosłych, jak i dzieci czy nastolatków. To niepokojące z wielu powodów. Korzystanie z kilku ekranów w tym samym czasie lub używanie urządzeń cyfrowych podczas wykonywania innych czynności np. nauki, wymusza konieczność dzielenia uwagi, a tym samym obniża koncentrację – mówi Anna Borkowska, ekspertka ds. edukacji cyfrowej w NASK.

Nastolatki a multiscreening

Jednym z rodzajów wielozadaniowości medialnej jest tzw. multiscreening, czyli równoległe korzystanie z więcej niż jednego ekranu. Szczególnie podatni na taką aktywność są młodzi ludzie, dlaczego?

– Mechanizm jest stosunkowo prosty. Im więcej ekranów, tym więcej bodźców, a tym samym – większa przyjemność. Szukamy i znajdujemy coraz więcej informacji, za co mózg wynagradza nas dodatkowym wyrzutem dopaminy, czyli neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za motywowanie do działania. W ten sposób działaliśmy od zawsze. Teraz, dzięki smartfonom i powszechności dostępu do sieci, stało się to jeszcze łatwiejsze – tłumaczy Anna Borkowska.

Jeśli nasz mózg „zapamiętuje” te sytuacje jako przyjemne, związane z dobrym samopoczuciem i satysfakcją, chętnie do nich wracamy. To naturalne! Tylko… co dalej? Z czasem potrzebujemy coraz więcej i więcej bodźców, bo przyzwyczajamy się do poziomu dopaminy. A to już łatwa droga do przebodźcowania. Multiscreening może w znacznym stopniu się do tego przyczynić.

Przeciążenie informacyjne i związane z tym konsekwencje są szczególnie niebezpieczne dla dzieci i nastolatków, bo ich mózg jeszcze się rozwija – dotyczy to struktur odpowiedzialnych między innymi za funkcje poznawcze, uczenie się, regulację emocji, kontrolę zachowania oraz umiejętność przewidywania. Nie pozostają jednak bez znaczenia również dla nas, dorosłych.

Trudne skutki

A co konkretnie dzieje się z nami i z naszymi mózgami, kiedy działamy w trybie wielozadaniowości? Możliwe konsekwencje to między innymi:

  • Pogorszenie koncentracji: warto wiedzieć, że nasz mózg może być w pełni skupiony tylko na jednym zadaniu. Jeśli wykonujemy kilka czynności jednocześnie nie jesteśmy do końca skoncentrowani na żadnej z nich.
  • Stres: multitasking przyczynia się do zwiększonego uwalniania hormonów stresu, a to, w konsekwencji, może prowadzić do pogorszenia jakości życia, a nawet problemów zdrowotnych.
  • Problemy ze snem: zdrowy sen jest podstawą naszego samopoczucia i prawidłowego funkcjonowania. Tymczasem – wielogodzinna ekspozycja na ekrany lub korzystanie ze smartfona bezpośrednio przed zaśnięciem, mogą znacząco  pogorszyć jego jakość.
  • Uszczerbek pamięci roboczej (operacyjnej): nadmiar płynących do nas informacji sprawia, że zwiększa się „obciążenie poznawcze” i pogarsza zdolność do zapamiętywania.
  • Utrudnione uczenie się: nawet jeśli wydaje Wam się, że przeglądanie smartfona podczas np. wykładu czy szkolenia w niczym nie przeszkadza, bo macie podzielną uwagę, to tak nie jest. W rzeczywistości – istotnie zakłócacie w ten sposób efektywne przyswajanie wiedzy.

Sami widzicie, że dostęp do internetu, smartfony, komputery i nasz mózg to system naczyń bardzo ze sobą połączonych. Jak się w tym wszystkim odnaleźć, tzn. funkcjonować efektywnie, a jednocześnie sobie nie szkodzić? Przede wszystkim – unikajcie wielozadaniowości! Tego samego uczcie swoje dzieci. Monotasking, czyli skupianie się na jednej czynności to najlepsze rozwiązanie dla mózgu, a co za tym idzie – dla nas samych.

Po więcej informacji odsyłamy do naszego poradnika – „Mniej znaczy więcej. O multiscreeningu i wielozadaniowości”. Znajdziecie tam wiele ciekawostek, wyników badań i praktycznych wskazówek.

22.07.2024

Najnowsze artykuły

Czy nasz mózg jest wielozadaniowy? - Ogólnopolska Sieć Edukacyjna