
Bezpieczni w sieci z OSE: metody i techniki dezinformacji
Dezinformacja nie jest nowym zjawiskiem, ale wraz z rozwojem internetu i nowych technologii jej skala znacząco wzrasta. Jak to powstrzymać? Przede wszystkim – należy poznać mechanizmy, na których bazują twórcy nieprawdziwych treści.
Jak to działa?
Zacznijmy od tego, czym jest dezinformacja. Mówiąc najprościej, to takie treści – artykuły, posty czy nagrania, które zaburzają przepływ informacji i negatywnie oddziałują na odbiorców. Charakteryzuje je przede wszystkim bazowanie na silnych emocjach – takich jak lęk, smutek czy zaskoczenie. To nie przypadek. Właśnie emocje są tym czynnikiem, który najczęściej sprawia, że powielamy jakieś treści.
Zdarzyło Wam się przesłać komuś sensacyjny artykuł, bo wzbudził Wasze wzburzenie? A może wywołał realny niepokój i chcieliście się tym, jak najszybciej podzielić? To jeden z kluczowych mechanizmów stojących u podstaw dezinformacji.
– Nieprawdziwe treści rozprzestrzeniają się głównie w mediach społecznościowych. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że umożliwiają one błyskawiczny wzrost zasięgu materiałów. Warto podkreślić, że dezinformacja jest działaniem intencjonalnym – osobom za nią stojącym zależy na tym, żeby wywołać w nas określone reakcje, kreować konkretne postawy. Nawet jeśli nie mają one realnych podstaw – tłumaczy Katarzyna Gańko z Zespołu Programów Edukacyjno-Informacyjnych w NASK, współautorka kursu „(Dez)informacja, czyli w co wierzyć w internecie”.
Ograniczone zaufanie
Jak nie dać się nabrać na fałsz w sieci i zatrzymać falę dezinformacji. To nie zawsze łatwe, ale mamy dla Was kilka podpowiedzi. Co robić, a czego nie robić?
Odróżniaj informację od opinii – to nie to samo! Informacja powinna być możliwa do zweryfikowania. Te pochodzące z anonimowych źródeł są zwykle mniej wiarygodne.
Wybieraj sprawdzone źródła – media o ugruntowanej pozycji, kanały ekspertów i dziennikarzy. Co więcej – sprawdzaj pozyskane informacje w kilku miejscach. Pamiętaj, że nawet ekspert może się mylić, dlatego – zanim uznasz coś za pewne, postaraj się dotrzeć do źródła.
Doskonale wiemy, że to wymaga czasu, a w natłoku informacji, które do nas docierają, nie zawsze mamy przestrzeń na dociekliwość, dlatego – najważniejsza rada to:
Nie daj się ponieść emocjom. Jeśli widzisz materiał o sensacyjnym charakterze, są duże szanse, że został on zmanipulowany. Dlatego – podejdź do tego ze spokojem. Zanim podzielisz się wiadomością z innymi, zastanów się, jak możesz sprawdzić, czy jest wiarygodna.
No i jeszcze jedna, bardzo istotna rzecz – pamiętaj, że media społecznościowe to nie portale informacyjne, a miejsca, w którym każdy może opublikować, co tylko chce.
Pigułka wiedzy
Chcecie dowiedzieć się więcej? Zachęcamy Was do skorzystania z naszego bezpłatnego kursu dla nauczycieli „(Dez)informacja, czyli w co wierzyć w internecie”, który znajdziecie na platformie OSE IT Szkoła. Powstał on właśnie po to, aby pomóc Wam lepiej zrozumieć mechanizmy manipulacyjne i podpowiedzieć, jak je rozpoznawać.
Kurs składa się z pięciu modułów:
- Moduł 1. Czym jest dezinformacja i czy warto szukać prawdy w internecie?
- Moduł 2. Na czym polegają działania dezinformacyjne?
- Moduł 3. Dlaczego dezinformacja szerzy się w mediach społecznościowych?
- Moduł 4. Jak rozpoznać nieprawdę w internecie, z jakich narzędzi korzystać i jak reagować na dezinformację?
- Moduł 5. Jak rozmawiać o dezinformacji z uczniami i na co zwracać ich uwagę?
Korzystajcie!

