
Bezpieczni w sieci z OSE: komunikatory internetowe
Gdy nasze życie przeniosło się do sieci, codzienny kontakt z bliskimi i znajomymi pomagają nam utrzymywać różne narzędzia i aplikacje. Rosnącą popularnością cieszą się komunikatory internetowe, umożliwiające szybkie przesyłanie wiadomości między użytkownikami. Służą do prowadzenia rozmów (niektóre mają też funkcję wideoczatu), dzielenia się zdjęciami, filmikami czy linkami. Ta niewątpliwie wygodna forma komunikacji może mieć jednak także swoje ciemne strony. Na co więc uważać i jak dbać o swoje bezpieczeństwo?
Zasada ograniczonego zaufania
Aby korzystanie z komunikatorów było dla nas wyłącznie przyjemną przygodą, musimy pamiętać o kilku prostych zasadach bezpieczeństwa. Jeśli zachowamy czujność, będziemy mogli cieszyć się kontaktem z rodziną i przyjaciółmi oraz odkrywać kolejne funkcje aplikacji.
Naszą czujność powinny wzbudzić przede wszystkim podejrzane wiadomości: z jednej strony niechciane, przesłane przez obce osoby, a z drugiej – od znajomych, jednak wyglądające nietypowo lub zawierające dziwne linki. Musimy pamiętać też, że nie zawsze nadawca danego komunikatu jest tym, za kogo się podaje. Zdarza się bowiem, że urządzenie naszego znajomego zaatakował wirus. Jeżeli tylko mamy jakieś wątpliwości – nie odpowiadajmy na podejrzane wiadomości i nie przesyłajmy ich dalej.
Pierwszą i najważniejszą zasadą bezpieczeństwa – nie tylko podczas korzystania z komunikatorów, ale w ogóle z internetu – powinno być zachowanie czujności. Ataki bazujące na wiadomościach tekstowych wysyłanych w komunikatorach internetowych są niebezpieczniejsze od innych, ponieważ wydają się bardziej osobiste. A to sprawia, że im ufamy. Dlatego tak ważne jest, aby w momencie otrzymania takiej wiadomości, która wydaje nam się podejrzana lub po prostu dziwna, odpowiednio zareagować. W takiej sytuacji warto zacząć od zadania sobie pytania: czy ta wiadomość na pewno jest prawdziwa, czy ma sens, dlaczego ją otrzymaliśmy?
Zachowujmy ostrożność: sprawdzajmy, czy nadawca dziwnej wiadomości wysłał ją intencjonalnie. Wystarczy krótki telefon do znajomego, by upewnić się, że dostaliśmy wiadomość od niego, a nie np. internetowego złodzieja.
W rozmowie za pośrednictwem komunikatorów pod żadnym pozorem nie możemy też ujawniać poufnych danych, takich jak hasła czy numery kont bankowych.
Uwaga, złodziej!
Trudno nie lubić komunikatorów. Wiedzą o tym także internetowi oszuści, którzy za pośrednictwem tych aplikacji coraz częściej próbują wykraść np. nasze dane do logowania lub okraść bankowe konta.
Naszą podejrzliwość powinny wzbudzić przede wszystkim wiadomości, które wymuszają natychmiastowe działanie – np. prośby o pilne przesłanie kodu BLIK, opłacenie przesyłki czy udzielenie pilnej pożyczki. Uważajmy też na wszelkie wiadomości o wygranych konkursach, w których nie braliśmy udziału, czy intratnych ofertach pracy.
Bezpieczeństwo przede wszystkim!
Skoro znamy już zasady bezpiecznego używania komunikatorów, zadbajmy też o… bezpieczeństwo samej aplikacji.
Przede wszystkim pamiętajmy, by pobierać komunikatory (jeśli nie są częścią oprogramowania wbudowanego w nasze urządzenie) tylko ze sprawdzonych źródeł, takich jak Google Play, App Store i Microsoft Store. Ważne są także bieżące aktualizacje aplikacji.
Jeśli zależy nam na prywatności, wybierajmy takie komunikatory, które w minimalnym stopniu zapisują nasze dane i korzystają z szyfrowania end-to-end.
Nasza czujność i logiczne myślenie są najlepszą ochroną przed wszelkimi cyberatakami i oszustwami w internecie.
Przypominamy, że oszustwa, fałszywe strony, incydenty i wszelkie naruszenia w sieci można zgłaszać do CSIRT NASK na stronie: www.incydent.cert.pl
Więcej praktycznych informacji na temat bezpieczeństwa komunikatorów na stronie KPRM Cyfryzacja i w „Jak chronić się przed cyberatakami?”.
Materiał przygotowany we współpracy z KPRM Cyfryzacja.

