
Bezpieczni w sieci z OSE: doxing
Ślad cyfrowy – zostawiamy go w sieci niemal każdego dnia. Kopalnią wiedzy o nas są głównie media społecznościowe. Tu zamieszczamy najwięcej informacji, w tym o: sympatiach, antypatiach, stylu życia, poglądach. Do tego dochodzą fora internetowe, na których wielu toczy żarliwe dyskusje, a nawet serwisy ogłoszeniowe. Wszystko skrzętnie zbiera doxer. Przeczytajcie, do czego jest zdolny, i co możemy zrobić, by nie paść jego ofiarą.
Doxing – czym jest?
Doxer potrafi z informacji porozrzucanych w różnych miejscach sieci zebrać naprawdę duży zbiór danych, z których tworzy profil śledzonej w internecie osoby.
O jakie informacje chodzi? Takie, które mogą zaszkodzić ofierze, zawstydzić ją lub skompromitować. Wstydliwe zdjęcia lub filmiki, kontrowersyjne wypowiedzi, wrażliwe dane (np. na temat zdrowia, poglądów – religijnych, politycznych), a nawet numer telefonu, e-mail, adres zamieszkania, miejsce pracy, wszelkie aspekty życia prywatnego…
Śledzenie informacji w sieci na temat określonej osoby lub organizacji w celu zgromadzenia jak największej liczby danych, ich analizy, a następnie upublicznienia zebranych wiadomości to doxing. Termin (znany też jako doxxing, doksing) powstał od skrótu dox (docs), utworzonego od angielskiego słowa „documents” (dokumenty).
Jak działa doxer?
Przestępca często zagląda do mediów społecznościowych, ale też na fora internetowe, np. randkowe. Jeśli rozszyfruje nasz nick, jest w stanie zdobyć wiele informacji i nie zawaha się ich użyć. Cenne wiadomości pozyskuje też z serwisów ogłoszeniowych, na których zostawiamy chociażby swoje dane kontaktowe, a nawet osobowe.
Przeczesywanie sieci to niejedyna forma działania internetowych oszustów. Doxer to przestępca, a więc może włamać się na nasze konto w serwisach internetowych i stamtąd wyciągnąć różne informacje. Może też zainfekować nasz sprzęt oprogramowaniem szpiegującym. Wystarczy, że klikniemy w przesłany w mailu niebezpieczny link i zainstalujemy na swoim urządzeniu szkodliwy program. Atakujący to też doskonały manipulator stosujący różne metody socjotechniczne – zbliża się do ofiary online, aby zdobyć poufne informacje. Szczególnie ostrożne powinny być więc osoby, które chętnie nawiązują nowe znajomości online.
Chroń swoją prywatność!
Konsekwencje doxingu mogą być różne, a ich skala w dużej mierze zależy od intencji atakującego – niekiedy kończy się na upublicznieniu mało istotnych treści, które zginą w internetowym gąszczu, ale czasem udostępnione dane mogą zrujnować komuś życie prywatne i zawodowe.
Publikacja w sieci kompletu informacji na nasz temat to tylko jedno z zagrożeń. Zanim do tego dojdzie, doxer może też szantażować ofiarę i żądać pieniędzy w zamian za nieujawnianie zebranych wiadomości.
Przed doxingiem warto się bronić! Podpowiadamy, co ochroni nas przed działaniami internetowych szpiegów.
- Pomyśl, zanim „wrzucisz” – zanim opublikujesz coś w sieci, pamiętaj, że w internecie nic nie ginie!
- Zmień ustawienia na portalach społecznościowych – profil prywatny zamiast publicznego – taki krok znacznie ograniczy dostęp obcych osób do naszych materiałów.
- Publikuj mniej – im więcej rzeczy udostępniasz na swój temat – na forach, w mediach społecznościowych czy na prywatnych grupach – tym łatwiej atakujący połączy je w całość.
- Patrz, co jest w kadrze – źródłem cyberataku może być np. widoczny na zdjęciu lub nagraniu dokument tożsamości czy fragment numeru karty kredytowej.
- Zadbaj o prywatność na portalach aukcyjnych – stwórz osobny adres e-mail i korzystaj z numeru telefonu przeznaczonego tylko do rejestracji i kontaktu z potencjalnymi kupującymi.
- Sprawdzaj, gdzie się logujesz – zwracaj uwagę, czy nie logujesz się na podejrzanych serwisach, łudząco podobnych do prawdziwych stron banku czy znanych instytucji. Phishing to sposób na wyłudzenie danych osobowych i uwierzytelniających!
- Korzystaj z VPN (Virtual Private Network) – wirtualna prywatna sieć pozwala ukryć adres IP, który może służyć do namierzenia Twojej aktywności w sieci.
- Stosuj różne pseudonimy – jeśli udzielasz się na różnych forach internetowych, staraj się używać różnych nicków. To utrudni przestępcy złapanie tropu.
- Korzystaj z prawa do zapomnienia – w każdej chwili możesz zgłosić się do administratora danych (np. Google’a) z prośbą o usunięcie odnośników do stron z treściami nieaktualnymi, nieistotnymi lub takimi, które naruszają Twój wizerunek. Warto korzystać z tego prawa!
Pamiętaj, ofiarą doxingu może paść każdy, kto udziela się w sieci – celebryta, osoba publiczna, ale też młodzi internauci. Dzieci i młodzież szczególnie powinni dbać o budowanie swojego wizerunku w sieci, a także chronić tożsamość w internecie. Jak to zrobić? Przeczytaj nasze aktualności: „Bezpieczni w sieci z OSE: ochrona wizerunku i tożsamości w sieci” oraz „Wizerunek online: pamiętaj o nim również w wakacje!”, gdzie znajdziesz garść pomocnych wskazówek.
Ktoś naruszył Twój wizerunek? Działaj! Porady dotyczące procedury reagowania na naruszenie wizerunku znajdziesz w poradniku „Bezpieczeństwo online w szkołach Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej – część 2”.

