Kary i nagrody? Postaw na zasady

„Jeszcze chwila”, „tylko pięć minut”, „muszę dokończyć” – znacie to? Dobrze wiemy, jak trudno jest czasem odciągnąć dziecko od smartfona czy komputera. Nie musi tak być. Mamy na to sposób: dobre, wspólnie ustalone zasady. To naprawdę działa!

W trzeciej odsłonie naszego cyklu dla rodziców podpowiadamy, jak ustalać reguły korzystania z sieci oraz tłumaczymy, dlaczego aktywności online nie powinny być rozpatrywane w kategorii kar i nagród. Koniecznie przeczytajcie!

Warto zacząć już dziś

Dlaczego tak ważne jest, aby czuwać nad aktywnością dziecka w internecie? Z wielu powodów: od ochrony przed cyberzagrożeniami – w tym szkodliwymi treściami – poprzez zapobiegnie uzależnieniu od sieci, które jest coraz częstszym problemem wśród najmłodszych, aż po troskę o prawidłowy rozwój – a ten wymaga równowagi pomiędzy życiem w sieci i poza nią.

Kluczem do sukcesu jest kształtowanie prawidłowych nawyków cyfrowych dziecka od najmłodszych lat. Zastanawiacie się, jak to zrobić? Poprzez jasno określone, stałe – choć możliwe do modyfikacji za obopólną zgodą – zasady, które będą zrozumiałe dla dziecka. Inne, bardziej doraźne metody się tutaj nie sprawdzą. Co więcej, ich efekt może być odwrotny do zamierzonego.

– Mówiąc o nawykach, czy to cyfrowych, czy innych, mówimy o czymś stałym, co zostanie z dzieckiem prawdopodobnie na zawsze. Metoda „kija i marchewki” albo inaczej: „system kar i nagród”, może wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Przede wszystkim dlatego, że dziecko powinno rozumieć, dlaczego może korzystać z sieci w taki, a nie inny sposób, kiedy jest to dla niego dobre, a co należy uznać za niepokojące. Dodatkowy czas online nie powinien być nagrodą za „dobre” zachowanie, a skracanie ustalonego limitu – karą za „złe” – mówi Anna Borkowska, ekspertka ds. edukacji cyfrowej w NASK.

Dlatego namawiamy – rodzice, postawcie na zasady dotyczące bezpiecznego korzystania z sieci. Nie wiecie, jak to zrobić? Pomożemy!

Najlepiej wspólnie

Nasza najważniejsza wskazówka: najskuteczniejsze będą reguły ustalone razem z dzieckiem. Dzięki temu poczuje ono, że ma na nie realny wpływ i jest uczestnikiem dialogu, w którym nie tylko otrzymuje informacje, ale również ma szanse się wypowiedzieć i zostanie wysłuchane. To bardzo ważne!

– Wytłumaczmy dziecku, że wprowadzane zasady nie wynikają z chęci ograniczania go albo kontrolowania, ale z troski o jego bezpieczeństwo i zdrowy rozwój. Zwracajmy również uwagę na zagrożenia, które wiążą się z korzystaniem z internetu i urządzeń cyfrowych – nie jednorazowo, a regularnie. Co równie ważne: interesujmy się tym, co dziecko robi w sieci, aby w razie potrzeby móc odpowiednio zareagować – mówi Anna Borkowska.

O czym jeszcze warto pamiętać? Mamy dla Was kilka dodatkowych wskazówek:

  • Zacznijcie od małych kroków. Jeśli Wasze dziecko do tej pory korzystało z internetu w określony sposób, nie wprowadzajcie rewolucji z dnia na dzień. Każda zmiana dotychczasowych nawyków i sposobu funkcjonowania wymaga wysiłku i czasu. Dla dziecka, które zawsze ma pod ręką telefon, lepszą strategią na początek będzie odkładanie go na 10-15 minut kilkukrotnie w ciągu dnia niż rozstanie się z urządzeniem na cały dzień. Wasza córka lub syn dopiero rozpoczynają swoją przygodę w cyfrowym świecie? Idealnie! To najlepszy moment na wprowadzenie zdrowych zasad.
  • Zadbajcie o to, aby przynajmniej część zasad dotyczyła wszystkich domowników – dziecku łatwiej będzie się do nich stosować, gdy będziecie się wzajemnie wspierać. Niekorzystanie z telefonu podczas posiłków czy innych wspólnych aktywności, wieczory offline – to tylko przykłady, jak można przełożyć tę radę na codzienność.
  • Bądźcie otwarci na modyfikacje – po pewnym czasie przekonacie się, które zasady się sprawdzają, a które warto zmienić. Może taka inicjatywa wyjdzie od dziecka? Czasem warto pójść na kompromis! Pamiętajcie też, że zasady powinny „dorastać” razem z dzieckiem – to, co jest właściwe dla maluchów, niekoniecznie sprawdzi się w przypadku nastolatka.

No i najważniejsze: nie zapominajcie, że dbanie o cyfrowe bezpieczeństwo najmłodszych to systematyczna, codzienna praca , a nie jednorazowe działanie.

Z dodatkowym wsparciem

Boicie się, że coś Wam umknie? Skorzystajcie z naszej aplikacji mOchrona, która pomoże zarówno ustalić zasady korzystania z sieci, jak i czuwać nad aktywnością online dziecka.

Zobaczcie krótką animację, z której dowiecie się więcej o naszej aplikacji

mOchrona działa poprzez połączenie telefonu rodzica z urządzeniem dziecka. Można ją pobrać bezpłatnie na smartfony, tablety i komputery. W aplikacji rodzic może wprowadzić ustawienia minimalizujące ryzyko kontaktu dziecka ze szkodliwymi treściami, a konkretnie – wyłączyć te kategorie stron i aplikacji, które nie powinny być dostępne z poziomu jego urządzenia.

Aplikacja posiada również opcjonalną funkcjonalność w postaci szczegółowych raportów z aktywności dziecka w sieci. Dzięki nim rodzic może na bieżąco sprawdzać, czy syn lub córka korzysta z internetu w sposób zgodny z ustalonymi wspólnie zasadami. Jeśli tak nie jest lub cokolwiek wzbudzi jego wątpliwości – ma szansę zareagować.

– Aplikacja ochrony rodzicielskiej nie zastąpi regularnej rozmowy z dzieckiem na temat cyberzagrożeń i realnego zainteresowania rodziców tym, co syn lub córka robi w sieci i z jakimi treściami ma kontakt. Jest jednak skutecznym narzędziem wspierającym – podkreśla Anna Borkowska.

Więcej informacji o aplikacji mOchrona znajdziecie na stronie: https://ose.gov.pl/mochrona

Pobierzcie aplikację już dziś:

A jak zainstalować i obsługiwać aplikację mOchrona? Polecamy nasz tutorial!

20.05.2022

Najnowsze artykuły

Kary i nagrody? Postaw na zasady - Ogólnopolska Sieć Edukacyjna