
5 pytań o… równowagę cyfrową
FOMO, stres cyfrowy, nadużywanie nowych technologii – zagrożenia te dotyczą nie tylko dorosłych, ale i wielu uczniów. Jak sobie z nimi radzić, czym jest równowaga cyfrowa oraz jak pomóc dziecku w kształtowaniu zdrowych nawyków – o tym rozmawiamy dziś z Martą Witkowską, ekspertką ds. edukacji cyfrowej NASK oraz autorką m.in. poradnika dla nauczycieli „FOMO i problemowe używanie internetu”.
Nauka, praca, zakupy, rozrywka – wiele aspektów naszego życia przeniosło się do internetu. Nie tylko dorośli, ale także uczniowie coraz chętniej i dłużej wpatrują się w ekrany swoich urządzeń cyfrowych. Z ostatniej edycji badań NASK „Nastolatki 3.0” dowiadujemy się, że młodzi spędzają online średnio aż 4 godziny i 50 minut dziennie. Czy ciągła obecność w sieci może wiązać się dla uczniów z jakimiś zagrożeniami?
Marta Witkowska: Bycie stale online działa niekorzystnie na wszystkich, niezależnie od wieku. Przeciąża nas natłok informacji płynących z różnych serwisów, coraz trudniej nam je selekcjonować – gubimy się w gąszczu pozornie równoważnych i na dodatek nieustannie zmieniających się wiadomości, komunikatów, komentarzy, statusów… Trzymanie ręki na pulsie wymaga dużo uwagi i wymusza reakcję – choćby zerknięcie na przychodzące powiadomienie – a to bardzo nas rozprasza i dekoncentruje.
Wiele godzin w sieci to również cyfrowe przemęczenie. Jesteśmy przytłoczeni, czujemy narastający stres i bezsilność. Coraz trudniej nam skupić uwagę, okazuje się, że nawet proste czynności zaczynają zabierać więcej czasu niż zwykle. Świat online zachęca również do wielozadaniowości – jedną ręką piszemy wiadomość, drugą scrollujemy serwisy społecznościowe, a kątem oka spoglądamy jeszcze na powiadomienia z komunikatora.
Może nam się wydawać, że to nic takiego, ale nasz mózg ma zdecydowanie inne zdanie. Po pierwsze, spowalnia nas natłok nieistotnych wiadomości, po drugie – przyzwyczajamy się do ciągłej pogoni za nowymi informacjami i w efekcie… szybciej je zapominamy. Pamiętajmy, że czas przed urządzeniem cyfrowym płynie szybko. Długi czas online to również wiele godzin w pozycji siedzącej, często z głową pochyloną nad smartfonem i wzrokiem przyklejonym do ekranu. A to naraża na bóle głowy, pleców, karku, problemy z widzeniem.
Wszystko to dotyczy również najmłodszych grup internautów, a miejmy na uwadze, że dzieciom i nastolatkom jeszcze trudniej kontrolować czas online. Ponieważ internet czy media społecznościowe są nieodłącznym towarzyszem młodych, a spora część ich życia toczy się w sieci, nie jest im łatwo odłożyć smartfon. Odłączenie się oznacza zazwyczaj utratę kontaktu z przyjaciółmi i znajomymi, ryzyko „wypadnięcia” z grupy, na której tak bardzo im zależy. Nadużywanie smartfona, mediów społecznościowych to również duże ryzyko FOMO.
Granica pomiędzy światem online i offline coraz łatwiej się zaciera – obserwujemy to na co dzień. Czy jest jednak jakiś sposób, żeby balansować swoje aktywności: te w sieci i te bez dostępu do internetu? Czy równowaga cyfrowa jest w ogóle możliwa?
MW: Przede wszystkim warto pamiętać, że zachowanie zdrowej równowagi online/offline nie jest czymś wrodzonym. To umiejętność, której trzeba się nauczyć. A żeby się to udało, musimy próbować – być może będzie to dla nas na początku trudne, ale trening czyni mistrza. Poza tym nie ma jednego uniwersalnego sposobu na cyfrową równowagę, który będzie dobry dla każdego.
Zanim zaczniemy wprowadzać zmiany, przyjrzyjmy się temu, w jaki sposób korzystamy ze smartfona, internetu, serwisów społecznościowych, gier cyfrowych. Co jest dla nas problemem? Z czym jest nam najtrudniej? Na czym najbardziej nam zależy? Dla jednych będzie to możliwość zakończenia rozgrywki online po dwóch godzinach, a nie nad ranem, dla innych możliwość odłożenia smartfona w weekend, a dla jeszcze innych – wyłączenie natrętnych powiadomień i zmniejszenie zaangażowania w media społecznościowe. Jeśli odpowiemy sobie na pytanie, co jest ważne dla mnie, znacznie zwiększymy swoje szanse na powodzenie tej misji.
Pamiętajmy, że najlepiej sprawdza się metoda małych kroków. Wprowadzajmy zmiany stopniowo. Jeśli naszym problemem jest niemożność wytrzymania pięciu minut bez sprawdzenia powiadomień, nie zakładajmy, że najbliższy weekend spędzimy offline. Lepiej zacząć od 30 minut bez zerkania na ekran. Próbujmy różnych rozwiązań, bo nie zawsze to, co założyliśmy, sprawdzi się najlepiej. Chcemy ograniczyć czas spędzany na przeglądaniu profili znajomych? Może spróbujmy wyznaczyć jedno miejsce w domu (np. fotel), z którego to robimy. A może pomoże zmiana trybu wyświetlania na czarno-biały? Wtedy aplikacje czy komunikatory nie są już tak atrakcyjne. Sprawdzajcie, co działa na Was najlepiej. W zmianie nawyków pomaga grupa wsparcia. Stwórzcie własną – zaproście kolegów z klasy, przyjaciółkę, członków rodziny – i dzielcie się pomysłami, sukcesami, motywujcie do wysiłku. Tak, zmiana nawyków to ciężka praca, ale warto ją wykonać! Nic nie będzie równie satysfakcjonujące, jak osiągnięcie postawionego przed sobą celu.
Jak rodzice i nauczyciele mogą wspierać uczniów w wypracowywaniu złotego środka, który pozwoli im na osiągnięcie zdrowej równowagi cyfrowej?
MW: Najważniejsza jest rozmowa. My, dorośli, często martwimy się zaangażowaniem dzieci, uczniów w świat online i ten niepokój podpowiada nam działania radykalne, najczęściej związane z drastycznym ograniczaniem czasu online. A to przepis na katastrofę. Jeśli dziecko czy nastolatek zaniedbuje swoje życie offline, znika w sieci, to jest to dla nas sygnał, że w jego życiu dzieje się coś niepokojącego. Przyjrzyjmy się temu, porozmawiajmy, dlaczego młody człowiek woli być online. Może tylko tam sprawdza się, odnosi sukcesy? A może łatwiej nawiązywać mu kontakty w internecie? Powodów może być wiele, a proste odłączenie od sieci nie naprawi sytuacji.
Rozmowa jest równie ważna, kiedy ustalamy zasady korzystania z urządzeń cyfrowych. Wysłuchajmy dziecka, rozważmy jego argumenty, nie narzucajmy własnych rozwiązań. Im większa współpraca przy tworzeniu zasad, tym większa chęć kierowania się nimi. Nie ograniczajcie się tylko do kontroli, spróbujcie dać dziecku większą swobodę, tak aby mogło uczyć się zdrowych cyfrowych nawyków. Jeśli w domu wybuchają kłótnie związane z kończeniem gry (Wy argumentujecie, że minął wyznaczony czas, a dziecko mówi, że jeśli przerwie teraz grę, straci postępy), spróbujcie innego rozwiązania. Zamiast wyznaczać limit dzienny, umówcie się na tygodniowy. Zadaniem dziecka będzie pilnowanie, ile czasu już wykorzystało. To pierwszy krok do budowania umiejętności samoobserwacji i samokontroli.
Wspomniałaś wcześniej o jednym z zagrożeń, jakie mogą wiązać się z nadużywaniem internetu i urządzeń cyfrowych, czyli o FOMO. Czym właściwie jest ten lęk przed odłączeniem?
MW: FOMO to lęk, że jeśli na chwilę przestaniemy być w centrum wydarzeń, to stracimy bezpowrotnie coś bardzo dla nas ważnego. Nie będziemy orientować się w wydarzeniach, zgubimy z oczu ludzi, którzy są dla nas ważni. FOMO mocno wpływa na nasz cyfrowy dobrostan. Wiąże się m.in. z nasilającym się zaangażowaniem w media społecznościowe, nadużywaniem urządzeń cyfrowych, obniżeniem samooceny, zwiększonym poziomem lęku. FOMO sprawia, że czujemy przymus bycia stale online, sprawdzania każdego powiadomienia, bycia na czasie. Jednocześnie, narażeni na porównywanie się z doskonałym, idealnym życiem znajomych i celebrytów prezentowanym w mediach społecznościowych, czujemy, że nasze własne życie jest bezbarwne i nieciekawe. Na FOMO narażony jest każdy z nas, ale dla nastolatków konsekwencje lęku przed odłączeniem mogą być bardzo dotkliwe, ponieważ w tym okresie życia grupa rówieśnicza, jej aprobata, wspólnota języka, zainteresowań, stylu życia jest szczególnie ważna.
Odsetek osób z wysokim poziomem FOMO w najmłodszej grupie badanych (15–19 lat) rośnie bardzo szybko. W 2019 r. wynosił 23%, w 2021 r. – już 30%.
Jak sama zauważyłaś, FOMO może dotknąć każdego z nas. Kluczem do ochrony przed jego zgubnym wpływem jest przede wszystkim… świadomość. Gdzie nauczyciele oraz rodzice znajdą materiały, które pomogą im lepiej zrozumieć lęk przed odłączeniem, poznać jego symptomy i finalnie go pokonać?
MW: To prawda – zanim rodzice i nauczyciele podejmą rozmowę z dzieckiem i uczniem, sami powinni dowiedzieć się, na co zwrócić uwagę oraz jak reagować w przypadku pojawienia się objawów FOMO. Z pomocą przyjdą z pewnością materiały edukacyjne, które można znaleźć na naszej bezpłatnej platformie e-learningowej OSE IT Szkoła. To przede wszystkim poradniki: „FOMO i problemowe używanie internetu. Poradnik dla nauczycieli” oraz „FOMO i nadużywanie nowych technologii. Poradnik dla rodziców”, w których nie brakuje cennych wskazówek i porad, jak radzić sobie z lękiem przed odłączeniem. Zachęcam także do obejrzenia eksperckiego webinaru „FOMO i problemowe używanie internetu” i skorzystania z innych materiałów, np. scenariusza zajęć „Jak się nie zaplątać w sieci” czy pakietu infografik.
Od niedawna na OSE IT Szkole dostępny jest także kurs e-learningowy „Zrozumieć FOMO” dla nauczycieli i rodziców, który pozwala zrozumieć, dlaczego nastolatki są grupą szczególnie narażoną na negatywne skutki FOMO, oraz tłumaczy m.in., czym jest JOMO – radość z bycia offline. Serdecznie polecam!
Szczególnie zainteresowanych tematyką lęku przed odłączeniem odsyłam z kolei do raportu z nowej edycji badania „FOMO 2021. Polacy a lęk przed odłączeniem podczas pandemii”, zrealizowanego przez badaczy z Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii oraz Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, Panelu Badawczego Ariadna i Państwowego Instytutu Badawczego NASK. W raporcie można znaleźć np. informacje o skali zjawiska FOMO, o fonoholizmie czy praktykach internautów w utrzymywaniu higieny cyfrowej.
Dziękujemy za rozmowę!

