
5 pytań o… Dyżurnet.pl i bezpieczeństwo online
O tym, czym jest Dyżurnet.pl, gdzie zgłaszać niepokojące incydenty w sieci, a także o roli dorosłych w kształtowaniu pozytywnych zachowań dzieci online oraz wpływie pandemii na bezpieczeństwo młodych użytkowników internetu, rozmawiamy z Martyną Różycką – ekspertką i Kierownikiem Zespołu Dyżurnet.pl.
Dzieci i młodzież coraz więcej czasu spędzają na różnych aktywnościach w sieci. Jednak świat wirtualny to nie tylko przestrzeń sprzyjająca rozwojowi. To też miejsce, w którym młodzi użytkownicy narażeni są na cyberataki. Jaka misja przyświeca działaniom zespołu Dyżurnet.pl oraz w jaki sposób wspiera on bezpieczeństwo dzieci i nastolatków w sieci?
Martyna Różycka: Niestety Dyżurnet.pl podczas swoich działań rzadko ma do czynienia z pozytywnymi aspektami internetu. Analizowane przez nas zgłoszenia dotyczą sytuacji, w których nastąpiło nadużycie. Pojawiają się więc informacje o twardej pornografii, materiałach przestawiających seksualne wykorzystywanie dzieci czy promujących rasizm. Zgłoszenia z reguły przesyłają nie same ofiary, których dotyczą materiały dystrybuowane w sieci, ale zwykli użytkownicy, natrafiający na nielegalne treści online.
Warto zaznaczyć, że publikacja w internecie materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci prowadzi do wtórnej wiktymizacji ofiary. Oznacza to, że osoba pokrzywdzona przez sprawcę ponownie pada ofiarą przemocy, ale już ze strony innych użytkowników internetu, którzy mają dostęp do wytworzonych materiałów. Świadomość dziecka, że wszyscy wiedzą o jego seksualnym wykorzystaniu, jest przyczyną ponownego przeżywania traumy.
Działania Zespołu Dyżurnet.pl mają na celu jak najszybsze ograniczenie dystrybucji nielegalnych i szkodliwych treści w internecie. Jest to możliwe dzięki współpracy z policją czy innymi organizacjami zrzeszonymi w stowarzyszeniu INHOPE, ale również z administratorami i moderatorami stron internetowych.
Niedawno Dyżurnet.pl obchodził jubileusz – swoje 15-lecie. Jakie działania na rzecz bezpieczeństwa dzieci w sieci udało się zrealizować w tym czasie?
MR: Każdy jubileusz, podobnie jak nowy rok, jest dobrą okazją do podsumowań. Przez 15 lat działalności zespołu zrobiliśmy bardzo wiele, ale wciąż wyznaczmy nowe cele do osiągnięcia. Przeszkoliliśmy tysiące edukatorów, a także dzieci i nastolatków. Sporo udało nam się również osiągnąć w ramach Polskiego Programu Safer Internet. Natomiast prawie 130 tys. przeanalizowanych zgłoszeń świadczy o tym, że nasi eksperci codziennie wpływają na to, że internet staje się bezpieczniejszym miejscem zarówno dla dzieci, jak i wszystkich jego użytkowników.
W tym czasie podjęliśmy też wiele inicjatyw. Zrealizowaliśmy chociażby ogólnopolski projekt edukacyjny KURSOR, którego nadrzędnym celem jest wsparcie procesu bezpiecznego i efektywnego wykorzystywania możliwości nowych technologii w szkole.
W trosce o bezpieczny internet stawiamy sobie również ambitne cele na przyszłość. Staramy się wypracować rozwiązania związane z automatyzacją procesów rozpoznawania materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci. Ponadto chcemy zachęcić firmy do tego, by w pełni korzystały z rozwiązań, które wpływają na ograniczenie dystrybucji takich materiałów oraz aby przygotowując nowe produkty czy usługi, traktowały bezpieczeństwo ich użytkowników jako ważny aspekt swojej działalności.
O bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w sieci powinien dbać każdy jej użytkownik. Jak reagować, gdy zauważymy w internecie nielegalne lub szkodliwe treści, jak pomóc dziecku, które padło ofiarą cyberprzestępcy?
MR: Jeśli zetkniemy się w sieci z treściami, które nie dotyczą nas bezpośrednio, ale są niepokojące, to najlepszym i najszybszym rozwiązaniem jest kontakt z moderacją serwisu. Jeśli takie treści dotyczą naszego dziecka, wtedy konieczne jest udzielenie mu wsparcia psychicznego. Czasem zdarza się tak, że dziecko uczestniczyło w jakiś sposób w procesie tworzenia nielegalnych treści, było lekkomyślne, złamało zakazy i przez to padło ofiarą cyberprzestępcy. Musimy wówczas pamiętać, że te wszystkie aspekty powinny zejść na dalszy plan. W takiej sytuacji najważniejsze jest udzielenie dziecku pomocy. Jeśli sami nie potrafimy sobie z tą sytuacją poradzić, możemy poprosić o pomoc kogoś z rodziny czy psychologa szkolnego lub skontaktować się z ekspertami telefonu zaufania. W zależności od rodzaju ataku pomocny może być kontakt z moderatorami serwisu – którzy usuną krzywdzący materiał ze strony – czy wyspecjalizowanym zespołem takim jak Dyżurnet.pl. Natomiast w przypadku, gdy sprawa dotyczy łamania prawa, należy niezwłocznie zgłosić ten fakt policji.
Zawsze powinniśmy również pamiętać o jak najszybszym ograniczeniu dostępu innych użytkowników sieci do kompromitujących materiałów (np. intymnych zdjęć, nagrań), tak aby nie było możliwości dalszego ich rozpowszechniania.
Zdalna edukacja, mimo że pomaga chronić życie i zdrowie, wiąże się dla uczniów z koniecznością spędzania wielu godzin online. Jak okres pandemii wpłynął na bezpieczeństwo młodych użytkowników internetu?
MR: Niestety pierwszy okres pandemii był związany z tzw. rajdami na e-lekcje, czyli atakami cyberprzemocy, przeszkadzaniem w zdalnych zajęciach, ośmieszaniem. Na szczęście z czasem pedagodzy i rodzice nauczyli się przeciwdziałać takim zachowaniom i ograniczać destrukcyjne działania.
Obie fale pandemii pokazały, że musimy zwracać szczególną uwagę na samopoczucie uczniów. Obecna sytuacja jest dla nich źródłem stresu spowodowanego ograniczeniem bezpośrednich kontaktów, różną sytuacją w domach czy pesymistycznymi doniesieniami medialnymi. Do tego dochodzą lekcje prowadzone w trybie zdalnym, w którym niełatwo jest uwzględniać potrzeby i możliwości wszystkich dzieci. Prowadząc zajęcia online i mając ograniczony kontakt z uczniami, dużo trudniej jest zauważyć, że dzieje się coś niepokojącego.
Chyba wszyscy pracujący i uczący się online, w tym również uczniowie oraz studenci, odczuwają zmęczenie związane z używaniem internetu, urządzeń cyfrowych, środków komunikacji elektronicznej. Wszyscy korzystają nadmiernie z technologii, ponieważ przestaliśmy to kontrolować.
Eksperci alarmują, że w internecie coraz częściej można natknąć się na materiały przedstawiające dzieci i młodzież w intymnych sytuacjach. Problem self generated sexual content porusza również najnowsza kampania NASK, która ma na celu zwrócenie uwagi dorosłych na konsekwencje działań związanych z wytwarzaniem i udostępnianiem intymnych obrazów lub filmów przez osoby małoletnie. Jaka jest rola dorosłych w kształtowaniu bezpiecznych zachowań dzieci online?
MR: Aby kształtować bezpieczne zachowania wśród dzieci, należy najpierw dowiedzieć się, czym jest zjawisko self generated content. Definiuje się je jako wytwarzanie materiałów erotycznych przez osoby niepełnoletnie. Pamiętajmy jednak, że „same” nie znaczy „samodzielnie”. Podejmowanie takich zachowań jest często efektem seksualizacji mediów, ale również braku asertywności i podejmowania pochopnych decyzji przez nieletnich. Materiały te mogą też powstać np. w wyniku procesu uwodzenia dziecka, szantażu lub pod wpływem presji rówieśników. Dlatego, aby przeciwdziałać temu zjawisku, obok edukacji medialnej i seksualnej powinniśmy pamiętać o nauce asertywności oraz budowaniu poczucia własnej wartości u dzieci i młodzieży.
Trzeba również zadbać o stworzenie z dzieckiem relacji opartej na szacunku i zaufaniu. Dzięki silnej więzi z rodzicem będzie ono wiedziało, że może i powinno rozmawiać o swoich problemach z dorosłymi, którzy zawsze okażą mu wsparcie i udzielą niezbędnej pomocy. Co najważniejsze, dotyczy to wszystkich zagrożeń i niepokojących sytuacji – zarówno tych w świecie online, jak i offline.
Dziękujemy za rozmowę!

