
Blue Monday: czemu nam smutno w internecie i jak temu zaradzić?
Internet znacząco zmienia świat, w którym żyjemy. To ciągły proces, bo o ile pewne zmiany – w różnych obszarach życia, które przeniosły się do sieci, już się dokonały, to wciąż mamy do czynienia z rozwojem kolejnych zjawisk związanych z cyfrowym światem. Niestety nie wszystkie mają pozytywny charakter – zwłaszcza dla najmłodszych użytkowników.
„Inni mają lepiej”
Media społecznościowe to jedno z tych narzędzi cyfrowych, bez których wiele osób nie wyobraża sobie już życia. Przywykliśmy do tego, że możemy być w stałym kontakcie z innymi, być zawsze na bieżąco z tym, co się dzieje. Niezależnie od tego, czy regularnie wymieniamy się wiadomościami, czy tylko obserwujemy wzajemnie wrzucane posty i relacje – media społecznościowe dają nam poczucie, że jesteśmy dobrze poinformowani, a cała sieć kontaktów – bliższych i dalszych – jest na wyciągnięcie ręki.
Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że taki stan rzeczy prowadzi nieuchronnie do porównywania się z innymi – świadomego lub nieświadomego.
– Oceniamy swoją codzienność w oparciu o obrazki, które oglądamy w mediach społecznościowych. Często szybko dochodzimy do refleksji, że „inni mają lepiej” – prowadzą ciekawsze życie, budzą się zawsze pełni energii, nieustannie podróżują, osiągają sukcesy w każdej sferze. Zapominamy przy tym, że media społecznościowe to narzędzie, które służy niektórym również do kierowania własnego wizerunku – dlatego zwykle nie zawierają materiałów, które stawiałyby ich autora w niekorzystnym świetle. Oglądamy zatem rzeczywistość przepuszczoną przez wiele filtrów, do której w żadnym wypadku nie powinniśmy porównywać swojej codzienności – tłumaczy Anna Borkowska, ekspertka ds. edukacji cyfrowej w NASK.
Takie działanie może doprowadzić nie tylko do obniżonego nastroju i poczucia własnej wartości, ale również do lęków, depresji, czy nieprzemyślanych decyzji – jak np. zapożyczanie się, czy nieustanne próby zmiany własnego życia po to, aby dorównać innym. Tym, którzy naszym zdaniem mają lepiej.
Dlatego – budujmy, zarówno w sobie, jak i w innych – w tym w swoich dzieciach czy uczniach – świadomość tego, że media społecznościowe to często tylko wykreowany wycinek danej sytuacji, a nie jej wiarygodne odbicie.
W sieci też boli
Zachowania przemocowe istniały w środowisku szkolnym i rówieśniczym od zawsze. Wraz z rozwojem internetu, przeniosły się w znacznym stopniu z przysłowiowych korytarzy i podwórek do sieci. Co to oznacza? Nic dobrego.
Z raportu NASK „Nastolatki 3.0” wynika, że niemal połowa młodych ludzi spotyka się w internecie z sytuacjami, w których ich znajomi są atakowani i wyzywani (44,6%). Z ośmieszaniem i poniżaniem kogoś w sieci zetknął się co trzeci nastolatek. Duża grupa młodych doświadcza cyberprzemocy osobiście. Więcej niż co trzeci badany uczeń przyznał, że był wyzywany przez innych internautów (38,9%), a blisko co czwarty ośmieszany i poniżany.
Należy podkreślić, że przemoc internetowa może mieć w sferze psychicznej równie dotkliwe skutki co tradycyjne przejawy agresywnych zachowań. Co szczególnie niepokojące, jej ofiary najczęściej nie mówią nikomu o zaistniałej sytuacji – bierność deklaruje 38,5% ankietowanych.
Dlatego – rodzice, obserwujcie uważnie swoje dzieci. Jeśli zauważycie cokolwiek odbiegającego od normy, reagujcie. A co powinno Was zaniepokoić? Oto przykłady takich zachowań[1]:
- Dziecko zaczyna unikać szkoły i kontaktów z kolegami/koleżankami lub przeciwnie – wdaje się w kłótnie lub bójki.
- Rezygnuje z ulubionych zajęć, hobby, które do tej pory sprawiały mu radość.
- Pojawiają się u niego zmiany nastroju i zachowania, przedłuża się obniżony nastrój.
- Jest zaniepokojone, zdenerwowane, smutne lub rozzłoszczone, szczególnie po odebraniu SMS-a, przeczytaniu wiadomości na komunikatorze, gdy korzysta z internetu itp.
- Szybko wygasza ekran komputera lub telefonu, gdy wchodzisz do jego pokoju.
- Wycofuje się z aktywności w sieci: przestaje używać komputera, zamyka konta w mediach społecznościowych, odcina się od znajomych z sieci, przestaje publikować posty na ulubionych stronach itp. lub odwrotnie – obsesyjnie sprawdza wiadomości w telefonie, e-maile, swoje profile na portalach społecznościowych.
- Unika rozmów na temat internetu i swojej aktywności w sieci.
Co zrobić, jeśli zauważycie któreś z wymienionych oznak?
– Przede wszystkim – porozmawiajcie. Postarajcie się zdobyć, jak najwięcej informacji o tym, co doprowadziło do danej sytuacji. Sprawa może być bardzo poważna albo błaha, ale to nie oznacza, że nie budzi dużych emocji u dziecka i nie wymaga interwencji. Wysłuchajcie, dopytajcie, spróbujcie zrozumieć i pomóc. Pod żadnym pozorem nie oceniajcie, ani nie bagatelizujcie sytuacji – tłumaczy Anna Borkowska z NASK.
Trzeba reagować
Nie zapominajmy także o tym, że trudne sytuacje w sieci mogą również dotyczyć dorosłych – Was samych lub Waszych bliskich. W takich przypadkach odpowiednia reakcja jest nie mniej ważna.
To bardzo istotne, żeby nie pozostawać samemu z trudnymi doświadczeniami i zachęcać innych do szukania pomocy. Ktoś obraził Cię w sieci albo bezprawnie udostępnił materiały na Twój temat? Ta sytuacja wymaga działania.
Zauważasz u bliskiej Ci osoby objawy uzależnienia od internetu? A może obsesyjne porównywanie się z innymi na podstawie ich publikacji w mediach społecznościowych? Porozmawiajcie o tym i postarajcie się wspólnie znaleźć rozwiązanie.
Nie zapominajcie o tym, że przejawy przemocy, również tej internetowej, należy niezwłocznie zgłaszać.
Kontakt do instytucji oferujących wsparcie:
- Dyżurnet.pl
- 997 / 112 – Policja
- 116 111 (116111.pl/) – Bezpłatny i anonimowy telefon zaufania dla dzieci
- 116 123 – Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych
- 800 100 100 (800100100.pl) – Bezpłatny i anonimowy telefon zaufania dla rodziców i nauczycieli
- 800 70 222 (liniawsparcia.pl) – Centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego
- 800 12 12 12 (brpd.gov.pl, e-mail: rpd@brpd.gov.pl) – Telefon zaufania Rzecznika Praw Dziecka
[1] A. Borkowska, „Cyberprzemoc – włącz blokadę na nękanie” – poradnik dla rodziców.

