5 pytań o… cyberprzemoc

Podczas trwającego Europejskiego Miesiąca Bezpieczeństwa chcielibyśmy zainicjować cykl „5 pytań o…”. Będą to rozmowy z ekspertami NASK i OSE, w których przybliżymy zagadnienia związane z cyberzagrożeniami i ogólnie pojętym bezpieczeństwem w sieci.

Pierwszym tematem, który poruszamy w cyklu rozmów, jest cyberprzemoc: jej formy, konsekwencje, a także możliwe działania profilaktyczne. Na nasze pytania odpowiada Anna Borkowska – ekspert Akademii NASK, psycholog i socjoterapeutka, autorka wielu publikacji, m.in. poradnika dla rodziców „Cyberprzemoc. Włącz blokadę na nękanie”.

Badanie „Nastolatki 3.0” wskazuje, że niemal 90% młodych ludzi korzysta z internetu każdego dnia. Dodatkowo często zdarza się, że rodzice i opiekunowie nie wiedzą, jakie strony odwiedza ich dziecko i jakie aktywności podejmuje online. Na jakie niebezpieczeństwa może być narażone dziecko w sieci?

Anna Borkowska: To prawda, że w obecnych czasach dzieci zaczynają swoją przygodę z nowymi technologiami coraz wcześniej. Korzystają z internetu i urządzeń mobilnych czy aplikacji, słowem – są zanurzone w wirtualnej rzeczywistości. Nieograniczony dostęp do sieci jest oczywisty również dla nastolatków, którzy spędzają w internecie średnio ponad cztery godziny dziennie. Czujne oko rodziców przestaje być wystarczające, młodzi ludzie mogą bowiem być online bez przerwy, w każdym miejscu i o każdej porze.

Niemal nieustanne przebywanie w wirtualnym świecie sprawia, że przenoszą się tam zjawiska i problemy znane z „reala”. Mam na myśli przede wszystkim przemoc, która nierzadko przybiera coraz bardziej wyszukane formy, trudne do dostrzeżenia dla dorosłych.

Elektroniczna agresja może mieć różną postać: od wysyłania obraźliwych wiadomości w mediach społecznościowych aż po podszywanie się pod kogoś innego. Jej celem zawsze jest wyrządzenie krzywdy drugiej osobie – takiej, która nie może się bronić. Katalog form cyberprzemocy, zwanej też cyberbullyingiem, jest niestety bardzo szeroki. Często jest to np. agresja słowna, czyli zamieszczanie przykrych komentarzy w mediach społecznościowych czy forach internetowych. Nastolatki publikują także upokarzające, przerobione zdjęcia innych osób, podszywają się pod kogoś, by w jego imieniu zamieszczać obraźliwe posty. Agresja w internecie może polegać również na celowym ignorowaniu czyjejś działalności w sieci czy wykluczaniu z grona wirtualnych „znajomych”.

Akty cyberprzemocy mają miejsce najczęściej w mediach społecznościowych, komunikatorach i grach online, a wiec tam, gdzie młodzi ludzie spędzają najwięcej czasu.

Cyberprzemoc może więc przybierać różne formy – często takie, których dorośli użytkownicy internetu sobie nie uświadamiają. A jakie są jej przyczyny?

AB: Przemocy w sieci można doświadczać z różnych powodów. Według badania „Nastolatki 3.0” najczęściej dochodzi do niej ze względu na poglądy, wygląd i upodobania.

Agresywne działania online mogą być próbą zyskania popularności i zdobycia akceptacji rówieśników. Spora grupa sprawców przyznaje, że opublikowała krzywdzący materiał o kolegach dla żartu lub pod wpływem impulsu, silnych emocji, nie spodziewając się, że zapoczątkuje to proces cyberprzemocy.

U podstaw cyberagresji mogą leżeć cechy typowe dla okresu dojrzewania – skłonność do eksperymentowania i podejmowania ryzykownych zachowań czy przekraczania granic i łamania reguł społecznych. Jeżeli połączymy je ze specyfiką internetu, stąd już tylko krok do ujawnienia wrogich zachowań.

Pamiętajmy, że internetowa przemoc zachodzi przeważnie pomiędzy rówieśnikami. Sprawcy są często znajomymi z klasy czy szkoły, ale zdarza się też, że agresorem może stać się osoba obca, spotkana np. na forum internetowym. Bywa, że sprawcy nie zastanawiają się nad tym, co robią, nie wiedzą, co czuje prześladowana osoba, nie mają świadomości, jakie konsekwencje niosą za sobą ich działania. Agresor często także sam boi się, że zostanie ofiarą i właśnie dlatego przyjmuje rolę sprawcy.

Czy cyberprzemoc zaczyna się i kończy w wirtualnym świecie?

AB: Cyberagresja przypomina przemoc znaną ze szkolnych korytarzy. Często jest przedłużeniem konfliktów ze środowiska rówieśniczego, przeniesieniem ich do sieci.

Podobnie jak przemoc w świecie realnym, nękanie w internecie obejmuje powtarzające się akty agresji, które trwają długo i nasilają się z czasem. Od tradycyjnej różni się jednak o wiele większym zasięgiem – obmowy czy plotki za pośrednictwem sieci mają przecież szansę dotrzeć do ogromnej publiczności. Ponadto, jak wiemy, internet o niczym nie zapomina, a dodatkowo sprawia, że obraźliwe komentarze czy inne treści rozprzestrzeniają się bardzo szybko.Tak jak w przypadku agresji w szkole łatwo znaleźć sprawcę przemocy, tak w internecie sprawa bardziej się komplikuje. Ofiary mogą nawet nie wiedzieć, kto wyrządza im krzywdę, trudniej jest im więc się bronić. Z kolei sprawców ośmiela anonimowość online, a także – najczęściej – brak kontroli ze strony dorosłych.

Nietrudno się domyślić, że skutki przemocy online są dla jej ofiar bardzo bolesne. Jakie emocje najczęściej towarzyszą osobom doświadczającym cyberataków? Czy konsekwencje tych przykrych wydarzeń mogą być długofalowe?

AB: Konsekwencje prześladowania w sieci mogą być różne, w zależności od formy cyberprzemocy. Jeśli dziecko czy nastolatek otrzyma nieprzyjemną wiadomość od kogoś nieznajomego, skutki te będą raczej niewielkie. Na szczęście wiele aktów agresji w internecie to właśnie takie jednorazowe sytuacje, z którymi można sobie skutecznie radzić. Jednak skutki długotrwałych, powtarzalnych ataków są o wiele bardziej dotkliwe.
Młodzi ludzie doświadczający cyberprzemocy mogą czuć się osaczeni, osamotnieni, bezsilni. Obawiają się, że kompromitujące, przykre treści trafią do szerokiego grona odbiorców, przez co przeżywają poniżenie, upokorzenie, rozpacz, lęk i smutek. Bywa, że wstydzą się i mają poczucie winy, że nie potrafią sami sobie poradzić, chcą „cofnąć czas”.

Takie długie pozostawanie w sytuacji cyberprzemocy wpływa na sposób myślenia o sobie, innych i świecie, na relacje z otoczeniem. Ofiary przemocy w internecie częściej niż ich rówieśnicy doświadczają problemów w kontaktach z innymi ludźmi, mają zaniżone poczucie własnej wartości, kłopoty z nauką, borykają się z problemami psychologicznymi, a nierzadko także zdrowotnymi. W skrajnych przypadkach mogą pojawić się u nich myśli oraz próby samobójcze.

Skutki doświadczania cyberprzemocy zostają z dziećmi na długo – nawet w dorosłym życiu mogą wciąż mierzyć się z problemami psychosomatycznymi, depresją, lękiem czy obniżonym poczuciem wartości.

W jaki sposób można chronić swoje dziecko przed cyberprzemocą? Gdzie szukać pomocy, gdy dojdzie do internetowego ataku?

AB: Ważny jest przede wszystkim dobry, oparty na zaufaniu kontakt z dzieckiem. Wtedy możliwe będzie ustalenie z nim zasad ochrony prywatności w internecie, a także rozmowa o zagrożeniach online. Warto sprawdzić, co dziecko wie na ten temat i czy potrafiłoby właściwie zareagować na hejt czy cyberprzemoc we własnym środowisku. Dziecko także musi mieć poczucie, że zawsze może się ze wszystkim do nas zwrócić.
Sposoby reagowania na agresję w internecie zależą od jej form. O ile to możliwe, należy zabezpieczyć dowody – wiadomości, wpisy na stronach internetowych, zdjęcia czy grafiki. Szukać pomocy można także u administratorów serwisów, w których doszło do naruszenia, następnie u szkolnego psychologa i pedagoga, wreszcie u organów ścigania.

Jeżeli dojdzie do cyberprzemocy, której ofiarą jest nasze dziecko, warto także skorzystać z profesjonalnego wsparcia ekspertów. Istnieją różne zespoły i linie pomocowe – to przede wszystkim Dyżurnet.pl (www.dyzurnet.pl) i telefony zaufania: 800 100 100 dla rodziców i nauczycieli, 116 111 dla dzieci i młodzieży czy Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka 800 12 12 12.

Dziękujemy za rozmowę!

Więcej informacji na temat agresji w sieci w poradniku Anny Borkowskiej „Cyberprzemoc. Włącz blokadę na nękanie”

12.10.2020

Najnowsze artykuły