
Pułapki komunikatorów i zamkniętych grup graczy
Dla wielu dzieci i nastolatków komunikatory internetowe oraz zamknięte grupy tworzone w społecznościach skupionych wokół gier online są czymś więcej niż prostym narzędziem do wymiany wiadomości. To przestrzeń spotkań ze znajomymi, miejsce pozwalające budować relacje rówieśnicze wokół wspólnej pasji. Staje się specyficznym, cyfrowym podwórkiem, na którym młodzi spędzają większość swojego czasu. Czy rzeczywiście to podwórko, do którego rodzice często nie mają dostępu lub nawet nie zdają sobie sprawy, że istnieje, jest bezpieczne?
Iluzja bezpieczeństwa w zamkniętych pokojach
Największą pułapką komunikatorów, zarówno tych związanych z grami, jak i nie, jest iluzja prywatności. Zakładając serwer z ograniczonym dostępem lub dołączając do zamkniętej grupy, młodzi ludzie czują się swobodnie w zaufanym gronie, co istotnie obniża ich czujność. Przekonanie, że „są tu sami”, a do czatu mają dostęp jedynie wybrane osoby, daje poczucie, że nie muszą zachowywać szczególnej ostrożności. Tymczasem w praktyce uczestnicy takich grup często zapraszają do nich kolejnych znajomych, którzy dołączają kolejnych. W efekcie prawdziwa tożsamość niektórych członków może być nieznana.
Poczucie anonimowości i ograniczonej kontroli sprzyja również zachowaniom, na które dzieci i nastolatki nie zdecydowałyby się na publicznych profilach. Młodzi użytkownicy – mając większe zaufanie do zamkniętej grupy – są bardziej skłonni do publikowania prywatnych informacji, często nie myślą o tym, że one też mogą być skopiowane i rozpowszechnione poza tą grupą.
Zamknięty charakter społeczności utrudnia również wykrywanie niebezpiecznych zachowań, ponieważ wiele problemów pozostaje „poza radarem” rodziców, opiekunów, nauczycieli czy moderatorów. Czynnikiem ryzyka może być też sama moderacja – administratorami mogą być rówieśnicy, niewiele starsze nastolatki nieposiadające ani narzędzi, ani dojrzałości emocjonalnej do zarządzania zamkniętą społecznością, lub wręcz osoby, które młodzi znają jedynie z kontaktów online (np. inni, bardziej doświadczeni gracze). Takie cyfrowe enklawy mogą działać również w oderwaniu od jakichkolwiek norm czy reguł obowiązujących i, mniej lub bardziej skutecznie, egzekwowanych przez duże platformy.
Cyberprzemoc – ukryty problem w prywatnych grupach
Agresja słowna i nękanie to jeden z najczęstszych problemów w komunikacji online. W zamkniętych grupach agresja rówieśnicza zwykle przybiera na sile. Może przyjmować różne formy – od wyśmiewania i obrażania, przez rozpowszechnianie kompromitujących materiałów i doxing (publikowanie prywatnych danych nielubianej osoby), po systematyczne wykluczanie określonych osób.
Dla młodych odrzucenie przez grupę rówieśniczą jest szczególnie bolesne. Dzieci i nastolatki doświadczają poniżania, wyzywania i ośmieszania na czatach i w komentarzach, screeny prywatnych rozmów są wyjmowane z kontekstu i upubliczniane, na podstawie zdjęć tworzone są złośliwe lub wulgarne memy. W środowiskach graczy prześladowane osoby są celowo ignorowane, usuwane z kanałów komunikacyjnych, publicznie wyśmiewane podczas rozgrywek (z powodu np. umiejętności, statusu materialnego – braku drogich skórek do postaci czy uzbrojenia).
Często agresywne zachowania usprawiedliwiane są stwierdzeniami, że „to tylko żarty” lub „tak wygląda kultura internetu”. Z badań wiemy, że co trzeci nastolatek (29%) doświadczył przemocy w sieci (najczęściej wyzywania), a aż 47% młodych, którzy doświadczyli przemocy internetowej, nie podjęło żadnego działania i nikomu o tym nie powiedziało. Problemem jest również to, że wielu młodych ludzi nie potrafi jednoznacznie rozpoznać internetowej agresji – prawie co piąty nie jest pewien czy to, co go spotkało lub czego był świadkiem w sieci to przemoc czy nie (Ładna i in., 2025). W świecie gamingu granica między „niewinnym trash-talkiem” (prowokowaniem przeciwnika) a regularnym nękaniem jest niezwykle cienka. Wyniki badania „Nastolatki” wskazują, że chłopcy zdecydowanie częściej grają w gry (62% do 30% dziewcząt) i jednocześnie co piaty chłopiec przyznaje, że doświadcza przemocy internetowej raz lub kilka razy dziennie (11%) lub raz lub kilka razy w tygodniu (9%) (Ładna i in., 2025).
Zamknięta grupa to niewielka szansa na przeciwdziałanie przemocy i zdecydowaną reakcję, kiedy przemoc wystąpi. Lęk przed wykluczeniem powoduje, że wielu nastolatków nie sprzeciwia się zachowaniom, które uznają za niewłaściwe. Przynależność do grupy jest często ważnym elementem budowania tożsamości, a w zamkniętych społecznościach powstają nieformalne hierarchie – chęć zdobycia uznania lub lęk przed utratą znajomych mogą prowadzić do podejmowania ryzykownych zachowań. Presja grupy i potrzeba akceptacji działają jak mieszanka wybuchowa: mogą sprawić, że dziecko zrobi coś, czego w innych okolicznościach nigdy by nie zaakceptowało.
Internetowa społeczność w centrum życia
Dla części młodych ludzi zamknięte grupy stają się najważniejszym środowiskiem społecznym. Rozmowy trwają przez cały dzień, a obawa przed pominięciem ważnych wydarzeń skłania do ciągłego bycia online i sprawdzania każdego powiadomienia. Nastolatki rezygnują ze snu, zaniedbują obowiązki szkolne i relacje z domownikami, byle tylko nie ominęła ich żadna dyskusja na serwerze. Część komunikatorów zachęca do utrzymywania komunikacji w tzw. streakach. To mechanizm niezwykle silnie angażujący nastolatki, polega na tym, aby dwoje użytkowników utrzymało ciągłość komunikacji bez nawet jednego dnia przerwy. Musi wymienić między sobą przynajmniej jedną wiadomość lub zdjęcie. Obok ich imion pojawia się wówczas licznik dni nieprzerwanej rozmowy. Z czasem „streaki” zamieniają się w bezwzględny cyfrowy obowiązek i źródło ogromnej presji psychicznej. Aby podtrzymać cyfrowy licznik dzieci wysyłają do siebie puste wiadomości lub zdjęcia czarnego ekranu oznaczone jedynie literą „S” (Streaks). Za tymi działaniami nie stoi żadna komunikacja, to wyłącznie podtrzymanie cyfrowej statystyki. Liczba utrzymanych streaków i wysokość liczników wyznaczają pozycję dziecka w grupie. Wysoki licznik staje się dowodem na „przyjaźń” i popularność danej osoby. Przerwanie streaka to oznaka braku popularności, lekceważenia kogoś – bywa powodem do zerwania znajomości. Lęk przed utratą streaka wywołuje silny stres. Dzieci potrafią przekazywać rówieśnikom swoje konta (w tym hasła!), aby podtrzymali komunikację, jeśli wiedzą, że nie będą mogły korzystać z telefonu.
„Streaki” wydają się na pierwszy rzut oka jedynie nastoletnią modą, stają się jednak poważnym zagrożeniem dla zdrowia psychicznego, źródłem systemowej cyfrowej presji i idealnym narzędziem do podtrzymywania zależności od aplikacji. Po pierwsze, zmieniają znaczenie relacji – z przyjaźni i chęci komunikowania się przechodzą w „obowiązek do odhaczenia” tylko po to, aby podtrzymać licznik. Dla części nastolatków utrzymanie streaka ma większy priorytet niż sen czy nauka, a utrata ciągłości wywołuje realne stany depresyjne i poczucie odrzucenia. Po drugie, platformy społecznościowe szybko skomercjalizowały ten mechanizm oferując płatne przywracanie utraconych streaków, bezpośrednio zarabiając na lęku nastolatków przed utratą cyfrowych dowodów przyjaźni, który same wywołały.
Szkodliwe treści
Zamknięte społeczności są przestrzenią, w której młodzi użytkownicy częściej stykają się z treściami nieodpowiednimi dla ich wieku. Mogą to być pełne agresji filmiki, materiały pornograficzne lub treści promujące zachowania szkodliwe dla zdrowia (np. materiały pokazujące zachowania autodestrukcyjne, w tym samookaleczenia). Szczególnie niebezpieczne są grupy wzmacniające destrukcyjne zachowania i przedstawiające je jako sposób radzenia sobie z problemami emocjonalnymi.
Badanie EU Kids Online 2026 pokazuje, że treści dotyczące wyglądu i kontroli ciała („sposoby, jak być bardzo szczupłym/ą”) są coraz bardziej powszechne – ponad połowa badanych widziała je przynajmniej raz w ubiegłym roku. Drastyczne treści, krzywdzenie ludzi i zwierząt widziało 40% młodych ludzi, treści związane z narkotykami – 35%. Co istotne, nie są to incydenty – spora część badanych stykała się z nimi przynajmniej raz w miesiącu (Pyżalski, Plichta, Tomczyk, 2026).
Regularny kontakt z takimi materiałami może prowadzić do stopniowego osłabienia wrażliwości na przemoc i cierpienie innych osób. Młodzi ludzie zaczynają traktować agresję jako coś normalnego lub zabawnego, a granice między akceptowalnym i nieakceptowalnym zachowaniem stają się mniej wyraźne. Rośnie również tolerancja na podejmowanie ryzykownych zachowań.
Od żartu do ekstremizmu
Zamknięte serwery i grupy dla graczy stały się w ostatnich latach idealnym poligonem doświadczalnym dla grup o charakterze radykalnym, politycznych ekstremistów oraz internetowych trolli. Proces radykalizacji młodego człowieka rzadko zaczyna się od bezpośredniej, agresywnej propagandy – rozpoczyna się od memów, drobnych prowokacyjnych żartów czy materiałów odwołujących się do przemocy i nienawiści.
Członkowie grupy oswajani są z treściami początkowo lekko kontrowersyjnymi, z czasem jawnie rasistowskimi, ksenofobicznymi, antysemickimi czy przedstawiającymi brutalną przemoc. Działania te są maskowane – przedstawiane jako „czarny humor”, „dystans do świata” i szeroko pojęta ironia. Nastolatek, który desperacko pragnie akceptacji rówieśników, pod wpływem presji grupy, z czasem zaczyna je akceptować, aby nie zostać wykluczonym. W kolejnym kroku zapraszany jest do jeszcze mniejszych, ściśle tajnych subkanałów. Tam nienawiść i ekstremizm nie są już ubrane w szaty żartu – stają się nową normą społeczną, a młody człowiek zostaje zamknięty w radykalnej bańce informacyjnej.
Komunikacja nierówna komunikacji
Choć ryzyka związane z udziałem w zamkniętych grupach są znaczne, to warto pamiętać, że nie każda aktywność dziecka czy nastolatka w komunikatorze musi wiązać się z narażeniem jego bezpieczeństwa. Kluczem do ochrony młodego człowieka jest przede wszystkim jasna komunikacja z rodzicami i opiekunami – szczera rozmowa o potencjalnych zagrożeniach i uczenie dziecka rozpoznawania sytuacji, które powinny wzbudzić jego czujność (zachowania agresywne i przemoc, manipulacyjne przekazy i wywoływanie presji, próby wyłudzenia danych itp.). Młodzi powinni wiedzieć, że mogą zwrócić się do dorosłych z każdą trudną sytuacją w sieci bez obawy przed karą lub odebraniem dostępu do internetu.
Warto skorzystać również z możliwości, jakie dają ustawienia popularnych wśród młodzieży komunikatorów i platform – o tym napiszemy wkrótce. Nie zapominajmy, że nawet najlepsze ustawienia prywatności nigdy nie zaoferują one tak dobrych zabezpieczeń, jakie daje świadomość zagrożeń i umiejętność właściwego zareagowania na nie.
Źródła:
Ładna A. (red.), Kamiński K., Rosłaniec K., Wrońska A., Błażej M., Jankiewicz A., Konopczyński F., Nawrot M., (2025), „Nastolatki. Raport z ogólnopolskiego badania uczniów i rodziców”, Warszawa: NASK – Państwowy Instytut Badawczy NASK [online, dostęp dn. 25.06.2026].
Pyżalski J., Plichta P., Tomczyk Ł., (2026), „Polskie badanie EU Kids Online 2026. W stronę nowych wyzwań. Reprezentatywne badanie polskich uczniów i uczennic w wieku 10–16 lat”, Poznań: Wydawnictwo Naukowe UAM [online, dostęp dn. 25.06.2026].

