Kongres OSE 2024: Smartfon w szkole – wady i zalety

Smartfony – powinny zniknąć ze szkół czy możemy pozwolić z nich korzystać na określonych zasadach? To pytanie zadaje sobie wielu nauczycieli i rodziców. O wadach i zaletach używania urządzeń ekranowych w szkołach rozmawiali też eksperci i praktycy podczas Kongresu OSE 2024. Obejrzyjcie naszą debatę!

Z raportu NASK „Nastolatki 3.0” wynika, że smartfon to najpopularniejsze urządzenie, z którego korzystają młodzi – swoje przywiązanie do telefonu deklaruje aż 88,8% badanych. Co więcej – prawie 90% nastolatków najczęściej używa internetu w komórce w domu, blisko co drugi – w drodze, w podróży, a częściej niż co czwarty nastolatek jest online również w szkole (Lange, 2023).

Można powiedzieć, że smartfony towarzyszą młodym przez większość czasu w ciągu dnia. Czy to dobrze, czy źle, biorąc pod uwagę, że kilka godzin dziennie dzieci spędzają na nauce, co wymaga skupienia? Jakie są plusy korzystania z nowoczesnych technologii w szkole, ale też negatywne konsekwencje? Na te i inne pytania starali się odpowiedzieć uczestnicy debaty „Smartfon w szkole – wady i zalety” podczas Kongresu OSE 2024.

W panelu udział wzięli: dr hab. Klaudia Cymanow-Sosin, prof. UPJPII, kierownik Katedry Komunikacji Społecznej i Promocji Idei na Wydziale Nauk o Komunikacji UPJPII w Krakowie; Agnieszka Rogala, pedagożka, realizatorka Programu „Szkoła dla Rodziców i Wychowawców”; Anna Borkowska, ekspert ds. edukacji cyfrowej w Zespole Programów Edukacyjno-Informacyjnych NASK; Jakub Jarecki, nauczyciel z Publicznej Katolickiej Szkoły Podstawowej im. św. Jana Pawła II w Zakopanem, uczestnik projektu OSEhero. Moderatorem panelu była Anna Rywczyńska, kierowniczka Działu Profilaktyki Cyberzagrożeń NASK, koordynatorka Polskiego Centrum Programu Safer Internet.

Zakazy, nakazy czy zasady?

Dobrze znamy skutki nadmiernego przywiązania do urządzeń cyfrowych. Kontakt ze szkodliwymi treściami, doświadczenie FOMO (ang. Fear of Missing Out, lęku przed odłączeniem), problemy ze snem, przeciążenie informacyjne, a nawet wpadnięcie w sidła e-uzależnienia – to tylko niektóre zagrożenia związane z użytkowaniem internetu i nowych technologii. Skoro urządzenia cyfrowe mogą stwarzać takie problemy, wielu reakcja nasuwa się sama – zabronić! Ale w przypadku dzieci i młodzieży to rozwiązanie nie jest takie proste. Podczas wprowadzania ewentualnych ograniczeń musimy brać pod uwagę uwarunkowania rozwojowe.

– Dzieci i młodzież są w okresie specyficznego rozwoju. Chociażby z punktu widzenia rozwoju układu nerwowego mają takie, a nie inne możliwości. Ich struktury kory przedczołowej – czyli to, wszystko, co jest odpowiedzialne za hamowanie impulsów, regulację zachowania, regulację emocji – znajdują się w fazie rozwoju – wyjaśniła Anna Borkowska. – Jeśli chodzi o zakazy i nakazy czy stawianie granic podczas użytkowania technologii, wymagamy czasem od młodych ludzi czegoś, co rozwojowo jest po prostu dla nich jeszcze niedostępne – dodała ekspertka.

Zamiast zakazów może warto więc postawić na zasady? Od czego zacząć pracę nad wdrażaniem reguł użytkowania nowych technologii w szkołach?

Wspólna praca nad zasadami

Agnieszka Rogala podkreśliła, że podczas wypracowywania regulacji warto wsłuchać się w głos rodziców.

– Na linii szkoła–rodzic jest ogromna potrzeba ze strony rodziców spójności przekazu dotyczącego zasad, takiego poczucia, że szkoła ma moc sprawczą i że głos rodziców jest w jakiś sposób ważny – powiedziała pedagożka.

Anna Borkowska z kolei zwróciła uwagę na fakt, że wszelkie ustalenia powinniśmy zawierać razem z dzieckiem, tłumacząc, z czego wynikają dane ograniczenia.

– Rozmawiajmy o melatoninie, o tym, jak funkcjonuje nasz układ nerwowy, w jakich cyklach pracuje i dlaczego musimy robić 15-minutowe przerwy od technologii i ogólnie koncentrowania się na bardzo trudnych rzeczach wymagających skupienia uwagi. Tłumaczmy, że za zakazami stoi rozsądny argument. Ten argument wynika z różnych prawidłowości rozwojowych, z tego, co wiemy np. z nauki o funkcjonowaniu człowieka – podkreśliła ekspertka.

Jakub Jarecki, nauczyciel ze szkoły, w której uczniowie przed lekcjami odkładają telefony do depozytu, podkreślił natomiast, że ważne jest, by nie sprowadzać nauczyciela do roli policjanta, który będzie sprawdzać, czy dziecko ma telefon, czy nie.

– Uczmy zdrowego podejścia dziecka do urządzenia. Pokazujemy, że jest to narzędzie, z którego można korzystać, ale nie musi być ono przyrośnięte do spodni, trzymane w plecaku – zaznaczył panelista.

Więcej plusów czy minusów?

Nauczyciele powtarzają, że przez smartfony uczniowie tracą umiejętności społeczne i komunikacyjne. Praktycznie każda przerwa jest okazją do korzystania z telefonu kosztem wspólnych rozmów, zabaw czy innych aktywności. Dochodzi też problem cyberprzemocy, która łatwo przenosi się ze szkolnej klasy do internetu. Z tego też powodu przybywa zwolenników uczynienia szkoły strefą wolną od komórek. Warto jednak spojrzeć na drugą stronę medalu.

Prof. Klaudia Cymanow-Sosin wskazała na plusy dostępu dziecka do urządzenia w szkole, pod warunkiem, że dorośli będą towarzyszyć młodym w ich wędrówkach po cyfrowym świecie.

– Smartfon i demokratyzacja w zakresie dostępu do takich urządzeń jest ogromną szansą dla szkoły w zakresie alfabetyzacji cyfrowej, umiejętności kształcenia kompetencji technologicznych, dostępu do kultury, sztuki, zwiedzania świata przy pomocy „wirtualnego wejścia” – podkreśliła prof. Klaudia Cymanow-Sosin. – Na pewno smartfon jest szansą w szkole, tylko kontrolowaną przez mądrych i kompetentnych nauczycieli, których trzeba kształcić – dodała ekspertka.

Anna Borkowska przywołała raport UNESCO z 2023 r., który dotyczy obecności technologii i smartfonów w szkołach. Raport wskazuje na plusy technologii, która może być wykorzystywana w edukacji, a sam zakaz dotyczy głównie przerw.

– Chodzi o to, żeby stworzyć takie warunki, aby dzieci uczyły się rozsądnego korzystania z technologii, mogły się ćwiczyć w tym, że jest czas z technologią i bez technologii. Ważna jest np. przerwa w szkole bez smartfonów, bo to właśnie wtedy kształtuje się tożsamość, ale też kształtują się bardzo ważne kompetencje społeczne – powiedziała ekspertka.

Koniecznie obejrzyjcie debatę, by dowiedzieć się więcej o zaletach i wadach smartfonów w szkołach, a także poznać funkcjonujące na świecie sprawdzone wzorce użytkowania urządzeń cyfrowych w placówkach edukacyjnych. Być może jakieś rozwiązanie Was zainspiruje i wprowadzicie je w swojej szkole.

Oczekujcie też kolejnych nagrań z Kongresu OSE 2024. Udostępniamy je na kanale OSE na YouTubie i Facebooku OSE – Ogólnopolska Sieć Edukacyjna. Ponadto zobaczcie relację z wydarzenia, żeby poczuć wyjątkową atmosferę naszych konferencji.

 

Źródło:

Lange R. (red.), (2023), „Nastolatki 3.0. Raport z ogólnopolskiego badania uczniów i rodziców”, Warszawa: Państwowy Instytut Badawczy NASK [online, dostęp dn. 20.02.2025].

21.02.2025

Najnowsze artykuły

Kongres OSE 2024: Smartfon w szkole – wady i zalety - Ogólnopolska Sieć Edukacyjna