
Internet w szkole – jak uczyć pokolenie smartfonów
Jeżeli nauczyciele wykorzystują internet na zajęciach, to najczęściej po to, aby odtwarzać filmy – spotkało się z tym 81,2% badanych. Nauczyciele pokazują też prezentacje (77,6% uczniów ma takie doświadczenie), w dalszej kolejności korzystają z programów edukacyjnych (60,6%), pokazują zdjęcia (48,1%).
Z kolei ucząc się w domu, uczniowie szukają pomocy przede wszystkim na Wikipedii (76,3%) oraz po prostu wpisują swoje pytania do wyszukiwarki (62,6%). Popularnym źródłem szkolnej wiedzy są też serwisy z gotowymi odpowiedziami, np. Ściąga, Odrabiamy, Zapytaj, Bryk. Każdy z nich jest wskazywany jako często używane źródło przez ponad 20% nastolatków. Niektóre regularnie odwiedza połowa ankietowanych.
– Z tych odpowiedzi wyłania się obraz edukacji nastawionej na bierne przyswajanie i odtwarzanie wiedzy. Tymczasem wiadomo, że bardziej skuteczne są modele aktywizujące uczniów, wymagające od nich większego zaangażowania twórczego i samodzielnego poszukiwania rozwiązań problemów – tłumaczy Tomasz Łukawski, dyrektor ds. ekosystemu OSE w NASK.
Jak dodaje, mitem jest, że trudne, wymagające zadania stawiane przed uczniami są dla nich źródłem stresu i lepiej jest, gdy nauczyciele tego unikają. – Jedynie pokonywanie wyzwań daje prawdziwą satysfakcję. A największym źródłem cierpienia w szkole bywa nuda. Trudne, wymagające zadania mogą być tak naprawdę najfajniejsze. Jeśli uczeń zrobi coś własnym wysiłkiem, dojdzie do właściwego rozwiązania we współpracy z przyjaciółmi, napracuje się, to nie tylko lepiej przyswoi wiedzę, ale też będzie czuł dumę ze swojego osiągnięcia. To znów zmotywuje go do dalszej nauki – podkreśla Tomasz Łukawski.
Jak technologia może pomóc? Już teraz wiele się mówi o prowadzeniu zajęć w formule BYOD „bring your own device”, czyli „przyjdź z własnym sprzętem”. W procesie cyfryzacji szkoły za barierę uważane były koszty wyposażenia uczniów w urządzenia (np. tablety), pozwalające na korzystanie z programów i treści edukacyjnych. Dziś ten problem właściwie nie istnieje, ponieważ niemal każdy uczeń ma własny smartfon. 93,9% spośród badanych przez NASK uczniów deklaruje, że właśnie za jego pomocą najczęściej korzysta z internetu. Gdy tak wielu uczniów w klasie jest już odpowiednio wyposażonych, można zacząć wdrażać model interaktywnego korzystania z nowych technologii na lekcjach bez konieczności dodatkowych inwestycji. Symetryczny transfer danych w OSE (minimum 100 Mb/s w pobieraniu i wysyłaniu danych) pozwoli na prowadzenie takich lekcji w wielu klasach jednocześnie.
Na razie z uczniowskich deklaracji wynika, że smartfony są raczej przez szkołę postrzegane jako przeszkoda w nauce. 24,5% uczniów deklaruje, że w ich szkołach w ogóle nie można z nich korzystać. 38% respondentów wskazuje, że smarfony można wyciągać tylko na przerwach. Jedynie 21,3% twierdzi, że korzysta się z telefonów na lekcjach, ale tylko na niektórych.
Materiałów edukacyjnych stopniowo w internecie przybywa. Wiele można znaleźć na stronie Akademii NASK oraz w portalu e-learningowym IT Szkoła NASK. Coraz więcej jest też gotowych interaktywnych narzędzi, pozwalających włączać uczniów w aktywności w klasie i po szkole (eksperymenty, quizy, grupowe projekty). Rozwój sieci i bezpłatne usługi OSE zwiększają możliwości ich wykorzystania w szkole. – Naszą rolą jest dążyć do tego, by ten trend się rozwijał. NASK jako operator OSE będzie wspierał wykorzystanie nowych technologii w twórczy i aktywny sposób, w każdej szkole – deklaruje Tomasz Łukawski.

