
Bezpieczne święta z OSE: cyfrowy album ze zdjęciami
Czy publikowanie rodzinnych zdjęć w sieci jest bezpieczne? Nie zawsze. Zwłaszcza, jeśli są na nich dzieci. Co może pójść nie tak? Dziś, w serii „Bezpieczne święta z OSE”, odpowiemy między innymi na to pytanie.
Brak kontroli
Wspólne, rodzinne chwile, radość dzieci z ubierania choinki, czy rozpakowywania prezentów, świąteczne przygotowania, zabawne sytuacje i te zupełnie zwyczajne, które chcemy zapamiętać – uwieczniamy to wszystko na zdjęciach, które wykonujemy najczęściej smartfonem. Podobnych okazji nie brakuje na co dzień.
Odkąd robienie zdjęć i nagrywanie filmików stało się czymś, co możemy zrobić w każdej chwili – telefonem, bez konieczności korzystania z osobnego aparatu czy kamery, korzystamy z tego. Równie chętnie jak zapełniamy takimi materiałami pamięć naszych smartfonów, dzielimy się nimi z innymi – za pośrednictwem wysyłanych wiadomości, czy postów publikowanych w mediach społecznościowych. To również nigdy nie było łatwiejsze.
Warto pamiętać o tym, że materiały raz wrzucone do sieci pozostaną w niej na zawsze. Nie wystarczy, że usuniecie post, który wcześniej opublikowaliście. Nie będzie on może widoczny, ale zdjęcia i filmy pozostaną zapisane na serwerach.
Przed każdą publikacją materiałów rodzinnych w sieci warto się też zastanowić nad tym, czy wszyscy na nich obecni wyrażają na to zgodę. Koniecznie o to zapytajcie. Zupełnie czymś innym jest wywoływanie zdjęć do rodzinnego albumu, a czymś innym udostępnianie ich szerokiemu gronu odbiorców.
Przy tej okazji – mamy dla Was ważną radę. Sprawdźcie ustawienia prywatności w mediach społecznościowych, z których korzystacie. Dają one możliwość ograniczenia odbiorców publikowanych przez Was treści wyłącznie do znajomych. Warto to zrobić. W przeciwnym wypadku, udostępniane zdjęcia i filmy będą mogli obejrzeć wszyscy, a to z pewnością nie jest konieczne.
Naruszenie prywatności
Szczególną ostrożność należy zachować publikując zdjęcia dzieci. Część rodziców chętnie to robi – często pod wpływem emocji, którymi chcą się podzielić z innymi.
Dokumentowanie życia dziecka w sieci – w mediach społecznościowych, ale też na blogach czy forach dyskusyjnych – to jeden z trendów, do którego rozwoju przyczyniła się powszechna dostępność internetu. Ma on nawet swoją nazwę – to sharenting (od angielskich słów share – dzielić się, rozpowszechniać oraz parenting – rodzicielstwo).
Swoje pierwsze zdjęcia w sieci mają często jeszcze nienarodzone dzieci. W skrajnych przypadkach, na profilach rodziców w mediach społecznościowych, jak na kartkach rodzinnego albumu, wszyscy mogą zobaczyć kolejne etapy ich rozwoju i codziennego życia.
Jakie są zagrożenia z tym związane? Zdarza się, że materiały zamieszczane online zdradzają więcej niż powinny – opatrywane są komentarzami zawierającymi wiele szczegółów z życia dziecka, takich jak: imię, wiek, data urodzin czy nazwa jego szkoły lub przedszkola.
Kolejnym istotnym aspektem jest kształtowanie wizerunku dziecka online w momencie, w którym nie ma ono na to żadnego wpływu. Śmieszny, z pozoru niewinny filmik ze świąt, może mieć wpływ na to, jak dziecko będzie postrzegane w późniejszym życiu w środowisku rówieśniczym, w którym taki materiał nie będzie już powodem do śmiechu, a np. narzędziem, które zostanie wykorzystane do cyberprzemocy, np. ośmieszania.
Dzieci mają takie samo prawo do prywatności jak dorośli i musimy je szanować. W ten sposób kształtujemy też cyfrowe nawyki już od najmłodszych lat. Jeśli sami, jako dorośli, zrozumiemy, jakich materiałów lepiej nie udostępniać w sieci, z łatwością nauczymy tego samego nasze dzieci.
Więcej informacji
Pamiętajcie, że chęć opublikowania zdjęcia w internecie jest naturalna i nie każda sytuacja, w której to zrobicie, jest potencjalnym zagrożeniem. Warto jednak wcześniej się nad tym głębiej zastanowić. Dlaczego chcemy podzielić się w sieci danymi treściami? Kto będzie miał do nich dostęp? Czy zdjęcie lub filmik nie kompromituje nikogo, w tym dziecka? To podstawowe pytania, które powinniście sobie zadać.
Zachęcamy Was do tego, aby przed nadchodzącymi świętami, które z pewnością będą obfitowały w momenty warte uwiecznienia, poszerzyć swoją wiedzę w zakresie sharentingu. Polecamy nasze bezpłatne materiały na ten temat:
- kurs „Sharenting. Czy warto mieć rodzinny album w sieci?”,
- poradnik dla rodziców „Sharenting i wizerunek dziecka w sieci”.

